W Polsce przebywa już 2,3 miliona cudzoziemców, o ponad 200 tysięcy więcej niż rok wcześniej. Jednocześnie liczba mieszkańców kraju nadal spada. Na koniec pierwszego kwartału 2026 roku było nas 37,28 miliona, o około 155 tysięcy mniej niż rok wcześniej. Polska coraz wyraźniej dzieli się na dwa zupełnie różne światy.
Pięć województw przyciąga ludzi
W ciągu ostatniego ćwierćwiecza tylko pięć województw zanotowało dodatnie saldo migracji wewnętrznych. Mazowieckie zyskało około 320 tysięcy mieszkańców, małopolskie 93 tysiące, pomorskie 83 tysiące, wielkopolskie 47 tysięcy i dolnośląskie 40 tysięcy. To właśnie tam koncentrują się największe miasta, uczelnie, nowe inwestycje i miejsca pracy. Warszawa, Kraków, Gdańsk, Poznań i Wrocław przyciągają zarówno Polaków przeprowadzających się z innych regionów, jak i cudzoziemców.
Jeszcze szybciej rosną gminy otaczające metropolie. Piaseczno pod Warszawą, Wieliczka pod Krakowem, Siechnice pod Wrocławiem czy Reda pod Trójmiastem od lat należą do najszybciej rozwijających się miejsc w kraju. Przy czym Mazowsze pozostaje jedynym województwem, które utrzymuje dodatnie saldo migracji zarówno w miastach, jak i na terenach wiejskich.
Co się dzieje po drugiej stronie?
Są jednak regiony, z których mieszkańcy wyjeżdżają od lat. Lubelskie straciło około 124 tysiące mieszkańców, śląskie 80 tysięcy, warmińsko-mazurskie 66 tysięcy, świętokrzyskie 65 tysięcy zaś podkarpackie 58 tysięcy. Łącznie to ponad 390 tysięcy osób. W wielu z tych regionów spadki mają charakter wieloletni i narastający.
Młodzi wyprowadzają się do największych miast albo za granicę. W wielu powiatach zostają przede wszystkim osoby starsze. Maleje liczba uczniów, zamykane są szkoły, ograniczana jest komunikacja publiczna, a dostęp do usług staje się coraz trudniejszy.
Coraz więcej cudzoziemców
Rekordowa liczba cudzoziemców nie zmienia tego obrazu. Nowe dane GUS z 1 lipca pokazują, że w Polsce żyje już około 2,3 miliona cudzoziemców, czyli o 215 tysięcy więcej niż rok wcześniej. Można byłoby sądzić, że taki napływ ludzi zatrzyma proces wyludniania kraju. W praktyce jednak dzieje się coś innego.
Cudzoziemcy osiedlają się głównie tam, gdzie już wcześniej rozwijała się gospodarka, powstawały nowe miejsca pracy i działały duże firmy. Trafiają przede wszystkim do największych miast i ich okolic. To oznacza, że regiony rozwijające się rosną jeszcze szybciej, natomiast województwa tracące mieszkańców wciąż nie odwracają negatywnego trendu.
Jednocześnie dane GUS pokazują, że liczba ludności Polski nadal maleje. W samym pierwszym kwartale 2026 roku ubyło około 51 tysięcy mieszkańców.
Podział będzie się pogłębiał
Według eksperymentalnej prognozy GUS do 2060 roku zdecydowana większość polskich powiatów będzie miała mniej mieszkańców niż dziś. Jednak tempo zmian będzie bardzo różne.
Mazowieckie i pomorskie mają pozostać najmłodszymi regionami kraju i nadal przyciągać nowych mieszkańców. Z kolei województwa takie jak warmińsko-mazurskie, opolskie czy podkarpackie należą do regionów, które najszybciej będą się starzeć. W tych województwach udział seniorów wzrośnie do 2060 roku o ponad 13 punktów procentowych.