Dodał, że złożone wnioski opiewają na kwotę ok. 153 mln zł.
Niektórzy pracodawcy złożyli wnioski z powodu przestoju ekonomicznego – dotyczy to w sumie ponad 8 tys. osób, a wartość wniosków to ponad 33 mln zł. Drugi powód to obniżenie czasu pracy – wnioski obejmowały w sumie ponad 27 tys. osób, na ponad 150 mln zł.
Czop przypomniał, że urząd rozpoczął 1 kwietnia br. przyjmowanie wniosków o dofinansowanie ze środków Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych w ramach Tarczy Antykryzysowej. Podkreślił, że pierwsze wypłaty zostały uruchomione już 9 i 10 kwietnia.
„Ostatnie transze wypłaciliśmy 16 i 17 kwietnia. W tym pierwszym terminie były to pieniądze na wnioski 46 podkarpackich firm, dla ponad 5,6 tys. osób, ich wartość to blisko 12 mln zł. W tym wniosków z powodu przestoju zrealizowano dla 16 firm, a z powodu obniżenia czasu pracy dla 35 przedsiębiorstw”
- zaznaczył.
Natomiast 17 kwietnia została zrealizowana kolejna cześć wsparcia dla 962 osób z 17 firm, na kwotę blisko 1,7 mln zł. Cztery zrealizowane wnioski dotyczyły przestoju, a 16 z tytułu obniżonego czasu pracy w podkarpackich przedsiębiorstwach.
Dyrektor rzeszowskiego Wojewódzkiego Urzędu Pracy wyjaśnił, że część firm składa po dwa lub więcej wniosków. Czop podkreślił, że termin rozpatrzenia poszczególnych wniosków jest różny, bo zawierają one czasami błędy rachunkowe lub merytoryczne, co wiąże się z koniecznością ich uzupełnienia i ponownego złożenia.
Wiele z nich zawiera błędne wyliczenia dotyczące liczby miesięcy, za które pracodawca wnioskuje o dofinansowanie.
Czop zaznaczył, że przedsiębiorcy, którzy odnotowali spadek obrotów w kwietniu, będą mogli wnioskować o wsparcie z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych dopiero w maju, czerwcu i lipcu. „W praktyce przedsiębiorcy popełniają błąd, wnioskując o wsparcie już za kwiecień” - wyjaśnił.