Presja ma sens - stwierdził były premier Mateusz Morawiecki, odnosząc się do wypuszczenia z aresztu Anny Wójcik. Polityk podziękował wszystkim, którzy przyczynili się do uwolnienia przetrzymywanej przez dwa miesiące kobiety.
W czwartek po godzinie 13.00 Anna Wójcik wyszła z aresztu w Katowicach. Była współpracownica Mateusza Morawieckiego była przetrzymywana przez około dwa miesiące w związku ze śledztwem w sprawie rzekomych nieprawidłowości w Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych. Jak wielokrotnie pisaliśmy, areszt dla kobiety dramatycznie wpłynął na stan jej niepełnosprawnego syna. 13-latek miał nawet myśli samobójcze.
Uwolnienie urzędniczki jest szeroko komentowane. Głos w sprawie zabrał m.in. były premier.
"Presja ma sens. Przetrzymywana od ponad dwóch miesięcy w politycznym areszcie wydobywczym pani Anna może wrócić do swoich cierpiących dzieci"
– oznajmił na opublikowanym w sieci nagraniu Mateusz Morawiecki.
Morawiecki podziękował "wszystkim ludziom dobrej woli, którzy poprzez swoje działania doprowadzili do tego, że pani Anna wyszła z tego politycznego aresztu Bodnara".
"Wiemy, jak wielkim bólem jest dla każdego rodzica rozłąka z dzieckiem. Nie życzę tego nawet najgorszym wrogom"
– dodał.
Presja ma sens.
— Mateusz Morawiecki (@MorawieckiM) April 3, 2025
Przetrzymywana od ponad dwóch miesięcy w politycznym areszcie wydobywczym Pani Anna może wrócić do swoich cierpiących dzieci.
Dziękuję wszystkim ludziom dobrej woli, którzy poprzez swoje działania, doprowadzili to tego, że Pani Anna wyszła z tego politycznego… pic.twitter.com/Ema9luf4vT
O tym, że o wypuszczeniu przetrzymywanej kobiety zadecydowała społeczna presja mówił również mec. Krzysztof Wąsowski. - Prawnicy bardzo lubią się pławić w swoich sukcesach, ale to żaden nasz sukces. To jest państwa sukces. To jest sukces opinii publicznej - stwierdził pełnomocnik Anny Wójcik.
Kaucję za Annę Wójcik w wysokości 400 tys. zł wpłaci prezes Fundacji Niezależne Media Joanna Jenerowicz.