"Nie znajduję słów, aby podziękować państwu, stacji, widzom oglądającym Republikę i pani prezes w to, że uwierzyli w sprawiedliwość i w to, że matka dziecka chorego nie może spędzać czasu w areszcie, powinna być przy własnym dziecku" - powiedziała Anna Wójcik tuż po opuszczeniu murów aresztu. Skomentowała fakt wpłacenia kaucji przez prezes Fundacji Niezależne Media Joannę Jenerowicz.
Po tym, jak Telewizja Republika przez ostatnie dni ujawniała dramatyczną sytuację, w jakiej znalazła się Anna Wójcik, prokuratura zdecydowała o uchyleniu tymczasowego aresztowania wobec matki poważnie chorego dziecka. Zastosowano wobec niej wolnościowe środki zapobiegawcze, w tym 400 tys. zł poręczenia majątkowego.
To ogromna kwota, lecz kaucję zdecydowała się wpłacić prezes Fundacji Niezależne Media Joanna Jenerowicz. Do tej sytuacji Anna Wójcik odniosła się tuż po wyjściu z aresztu w rozmowie z Moniką Borkowską w Telewizji Republika.
"Ta informacja od razu została mi przekazana, jak tylko drzwi od aresztu się otworzyły i wszedł mój pan mecenas. Pierwsza z informacji, która została mi przekazana to właśnie to, że TV Republika postanowiła wpłacić za mnie kaucję. Ja dozgonnie będę wdzięczna za to" - powiedziała Anna Wójcik w rozmowie z Moniką Borkowską w TV Republika.
Nie znajduję słów, aby podziękować państwu, stacji, widzom oglądającym Republikę i pani prezes w to, że uwierzyli w sprawiedliwość i w to, że matka dziecka chorego nie może spędzać czasu w areszcie, powinna być przy własnym dziecku. Za to jestem dozgonnie wdzięczna i bardzo z całego serca państwu dziękuję. Gdyby nie ta wpłata, to wyjście by się przedłużyło, a nawet nie wiadomo, czy by doszło do skutku.
– powiedziała Wójcik na antenie TV Republika.
- Bardzo wszystkim dziękuję. Za parę godzin będę z własnym synem. To jest dla mnie najważniejsze - zakończyła.