Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Nie możemy zapominać o rosyjskich zbrodniach. Katarzyna Gójska o ludobójczej operacji polskiej NKWD

Czy są ludobójstwa lepsze i gorsze? Czy jedne ofiary są warte walki o pamięć, a drugie zasługują na zapomnienie?

Za półtora miesiąca minie 89 lat od formalnego rozpoczęcia tzw. akcji polskiej NKWD, w wyniku której zamordowano ponad 100 tys. Polaków, którzy na mocy traktatu ryskiego pozostali w granicach Związku Sowieckiego. Państwo polskie ich w pewnym sensie porzuciło – wywalczyliśmy niepodległość i odparliśmy komunistyczny najazd na świeżo odrodzoną Rzeczpospolitą, ale zabrakło woli politycznej i determinacji, by stoczyć dyplomatyczny bój o ich bezpieczeństwo. Niestety historii tego ludobójstwa – pierwszego formalnie zleconego i przeprowadzonego poprzez skoordynowane działanie instytucji państwowych w XX-wiecznej Europie – nie ma w świadomości współczesnych Polaków. Tymczasem tych co najmniej 110 tys. Polaków (to szacunki ostrożne, a nie na wyrost) zginęło tylko dlatego, że nie chciało wyrzec się swojej polskości. Wystarczyło nie chcieć wypowiedzieć słów pogardliwych o Rzeczypospolitej lub powiedzieć tylko tyle, iż „Polska to dobry kraj”, by stracić życie. Zabijano starych i młodych, kobiety i mężczyzn, a także dzieci. Od lat mniej więcej o tej porze zaczynam publicznie przypominać o ich straszliwym losie i w każdy kolejny dzień 11 sierpnia (z taką datą został wydany sowiecki rozkaz) doznaję głębokiego zawodu, bo z jakiegoś niezrozumiałego dla mnie powodu nasze państwo pozostaje obojętne wobec tego pierwszego ludobójstwa naszych rodaków. Czy są zatem ludobójstwa lepsze i gorsze? Czy jedne ofiary są warte walki o pamięć, a drugie zasługują na zapomnienie? I trudno nie odnieść wrażenia, że pamięć i gorliwość upamiętniania ofiar ludobójstwa dokonanego na Polakach przez Rosjan kończy się i zaczyna na zbrodni katyńskiej. Tymczasem walka o pamięć o rosyjskiej i sowieckiej agresji, o mordowaniu masowym naszych rodaków jest nie tylko moralnym obowiązkiem każdego z nas i naszego państwa, lecz także stanowi żywotny interes RP wobec polityki Moskwy, mającej na celu rozciągnie na nasz kraj swojej strefy wpływów. Musimy mieć świadomość, iż dzisiejsza polityka Kremla jest wprost kontynuacją budowania swojego wizerunku jako państwa przywracającego pokój i sprawiedliwość. Wiem, że wielu Polakom nie mieści się w głowie, że ktoś może się na to nabierać, ale proszę wierzyć – Rosji w dużej mierze udaje się realizacja tego kłamliwego zamiaru. W najlepiej pojętym interesie naszego państwa jest skuteczne demaskowanie tej manipulacji, ale nie dokonamy tego, puszczając w niepamięć rosyjskie zbrodnie dokonane na Polakach. 

Źródło: Gazeta Polska

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska