Jak przekazał dyrektor TPN Szymon Ziobrowski, na szczycie Giewontu został już zamontowany tymczasowy system oświetlenia krzyża, który miał zostać uruchomiony zdalnie 2 kwietnia o godz. 21:37 i symbolicznie rozświetlić krzyż na minutę. Lampy przykryła około 1,5-metrowa warstwa śniegu, a w obecnych warunkach nikt nie wejdzie na szczyt, aby go zgarnąć z instalacji.
W związku z aktualnymi warunkami – wysokim, czwartym stopniem zagrożenia lawinowego, trudną sytuacją w terenie oraz obowiązującym zamknięciem szlaków – nie podejmiemy decyzji o wysyłaniu pracowników Tatrzańskiego Parku Narodowego na szczyt Giewontu w celu odśnieżenia i przygotowania instalacji oraz jej uruchomienia. Oznacza to, że w obecnej sytuacji oświetlenie nie zostanie włączone
– wyjaśnił dyrektor parku.
Podkreślił, że decyzja podyktowana jest względami bezpieczeństwa. – Warunki w Tatrach są bardzo niebezpieczne, a park jest zamknięty. Apelujemy o rezygnację z wyjść w góry oraz śledzenie komunikatów – dodał.
Planowana iluminacja miała być kompromisowym rozwiązaniem po ubiegłorocznym sporze wokół rozświetlania krzyża na Giewoncie. Zgodnie z wcześniejszą decyzją dyrekcji TPN, światło miało zostać włączone symbolicznie na minutę – jako odpowiednik minuty ciszy – i miało być uruchomione zdalnie przez pracowników parku.