Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Najpierw rozporządzenie, potem ustawa. Tusk chce przyspieszyć kwestię homo-małżeństw

"Mam nadzieję, że po wyroku Trybunału i Naczelnego Sądu Administracyjnego także w parlamencie znajdziemy szybkie, konieczne dodatkowe rozwiązania o charakterze ustawowym" - mówił podczas posiedzenia rządu Donald Tusk. Szef rządu zapowiedział, że jego środowisko polityczne przystępuje do "szybkich" prac - najpierw nad rozporządzeniem, a potem nad ustawą ws. legalizacji homo-małżeństw.

Autor:

Jak przypominamy: pod koniec listopada ub.r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że państwa członkowskie mają obowiązek uznawać małżeństwa osób tej samej płci zawarte w innych krajach Wspólnoty, nawet jeśli prawo krajowe – tak, jak w przypadku Polski – definiuje małżeństwo wyłącznie jako związek kobiety i mężczyzny.

Pod koniec marca Naczelny Sąd Administracyjny uchylił orzeczenie stołecznego sądu administracyjnego oraz wcześniejszą decyzję odmawiającą wpisania do rejestru stanu cywilnego aktu "małżeństwa jednopłciowego" obywateli polskich, zawartego za granicą. Jednocześnie zobowiązał kierownika stołecznego urzędu stanu cywilnego do przeniesienia do polskiego rejestru takiego aktu - dał na to 30 dni.

Punktem wyjścia do tego była sprawa dwóch mężczyzn, którzy pobrali się w Berlinie i domagali się transkrypcji aktu małżeństwa w polskim urzędzie. W marcu 2026 r. Naczelny Sąd Administracyjny zobowiązał urząd stanu cywilnego do wpisania do polskiego rejestru aktu małżeństwa jednopłciowego zawartego za granicą. Tym samym sąd uchylił odmowne decyzje w tej sprawie Urzędu Stanu Cywilnego w Słubicach i wojewody lubuskiego.
Ostatnio - kolejny sąd zrobił to samo. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie rozpatrywał we wtorek skargę dwóch kobiet, którym odmówiono transkrypcji aktu ich ślubu, czyli przeniesienia treści zagranicznego dokumentu stanu cywilnego do polskiego rejestru. Sąd nakazał kierownikowi Urzędu Stanu Cywilnego w Lublinie dokonanie transkrypcji do polskiego rejestru aktu małżeństwa zawartego zgodnie z prawem przez dwie kobiety w lipcu 2023 roku w Portugalii. 

Homo-małżeństwa w Polsce. Najpierw rozporządzenie, potem ustawa

We wtorek po godz. 12.30 zebrała się Rada Ministrów. Szef rządu, Donald Tusk, rozpoczynając obrady, mówił o tzw. małżeństwach jednopłciowych - i o tym, że prace nad ich legalizacją powinny przyspieszyć. Powołał się na orzeczenie TSUE, które według wielu prawników i ekspertów - nie ma mocy wiążącej, jeśli chodzi o polskie prawo. 

"Nadszedł czas decyzji w sprawie, która od wielu dni jest w centrum uwagi opinii publicznej. Mówię tu o werdykcie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, a także o wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego w Polsce. To są decyzje Trybunału i Sądu w sprawie tak zwanej transkrypcji. Chodzi o sytuację małżeństw jednopłciowych, które wtedy, kiedy chcą zamieszkać w Polsce, a zawarły taki związek poza granicami kraju, pochodzą z innego kraju albo mieszkały w innym kraju — o ich sytuację prawną wtedy, kiedy pojawiają się w Polsce"

- mówił Tusk.

Jak państwo wiecie, z różnych powodów ciągle nie mamy regulacji prawnych na poziomie ustawowym, które wyjaśniałyby status osób, które zdecydowały się na stały związek jednopłciowy. Mamy dzisiaj po pierwsze kwestię praworządności i przestrzegania prawa. Zobowiązaliśmy się - i będę tego też osobiście pilnował - aby przestrzegać wyroków zarówno Trybunałów Europejskich, jak i polskich sądów w pierwszym rzędzie. Jest to więc kwestia praworządności.

– kontynuował szef koalicji 13 grudnia, dodając, że "w jeszcze większym stopniu jest to także kwestia godności człowieka i praw człowieka".

"W Polsce są różne poglądy na temat związków jednopłciowych, motywowane tradycją, wyznaniem wiary, doświadczeniem, poglądami politycznymi. Także na tej sali różnimy się w tej kwestii swoimi poglądami i opiniami, ale w jednej sprawie przynajmniej nie możemy się różnić. To jest kwestia godności człowieka, prawa do szczęścia, prawa do równego traktowania przez państwo" - stwierdził dalej. 

Zapowiedział, że rząd najpierw opracuje rozporządzenie, a później powstanie specjalny projekt ustawy. 

I w tych kategoriach proszę wszystkich - zarówno tu, jak i w Sejmie, tam, gdzie będą się rozstrzygały, mam nadzieję, szybkie ustawowe rozstrzygnięcia, które będą konsekwencją także decyzji o rozporządzeniu w sprawie transkrypcji - żeby, począwszy od języka, poprzez działania i fakty, szanować godność każdego człowieka i pamiętać o tym, że ci ludzie żyją wokół nas, obok nas, wśród nas i zasługują na takie same uczucia szacunku, godności i na miłość, jak każdy inny człowiek.

– zapowiedział, dodając: "i w sumie na końcu chciałbym przeprosić tych wszystkich, którzy przez długie, długie lata czuli się odrzucani, upokarzani. Państwo tu przez wiele lat nie zdawało egzaminu".

"Mam nadzieję, że po wyroku Trybunału i Naczelnego Sądu Administracyjnego także w parlamencie znajdziemy szybkie, konieczne dodatkowe rozwiązania o charakterze ustawowym" - zaznaczył.

Jak wskazał - "zobowiązuję pana ministra, wicepremiera Gawkowskiego i pana ministra Kierwińskiego do pilnego, jak najszybszego ustalenia treści rozporządzenia, a parlamentarzystów wzywam do jak najszybszej pracy tam, gdzie ustawy będą niezbędne, aby opisać konsekwencje tej decyzji".

Co z adopcją dzieci przez pary homoseksualne? Tą kwestię również poruszył Tusk. Tyle, że jest ona sprzeczna z wypowiedzią Tomasza Treli, posła Nowej Lewicy, którą dziś cytowaliśmy na portalu Niezalezna.pl.

"Równocześnie, żeby przeciąć wszelkie spekulacje, chcę podkreślić, że zarówno decyzja o wydaniu rozporządzenia, jak i przyszłe prace ustawowe, i logika dotychczasowych praw, które obowiązują i będą w Polsce obowiązywały - to wszystko mówi nam jednoznacznie: to nie jest w żaden sposób droga do możliwości adopcji. I tutaj będę - podobnie jak rząd i jestem przekonany także większość parlamentarna - jednoznaczny. Chciałbym, aby ten temat nie był przedmiotem spekulacji czy też niepotrzebnych emocji. Decyzja o rozporządzeniu nie będzie otwarciem możliwości adopcji przez pary jednopłciowe. To wynika także z dotychczasowej praktyki i dotychczasowych przepisów"

- stwierdził.

Gosek: dobrze, żeby Tusk stosował się do Konstytucji

Sprawę na gorąco skomentował na antenie TV Republika Mariusz Gosek, poseł PiS.

No super, tylko że jest jeszcze konstytucja, ustawa zasadnicza, która stanowi o tym w artykule 18, że rodzina to związek kobiety i mężczyzny i małżeństwo znajduje się pod szczególną opieką państwa polskiego, Rzeczypospolitej Polskiej. I dobrze by było, jakby pan premier Tusk, który coraz bardziej chyba irytuje Polaków, stosował się przede wszystkim do prawa polskiego, do polskiej konstytucji, a dalej w źródłach prawa, w tej gradacji źródeł prawa są prawa międzynarodowe, ewentualnie do wdrożenia, do implementowania tutaj w Polsce, i ustawy.

– mówił.

I przypomniał: "Konstytucja wprost stanowi, że rodzina to kobieta i mężczyzna. To, że Donald Tusk łamie konstytucję, to już chyba Polacy - niestety, bo to też jest przykre - zdążyli się przyzwyczaić".

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Polska