Śledztwo w sprawie wypadku, do którego doszło w niedzielę w miejscowości Trojany prowadzi Prokuratura Rejonowa w Wołominie. 40-letni mieszkaniec Warszawy usłyszał zarzuty we wtorek po południu.
"Prokuratura ogłosiła mężczyźnie zarzut dotyczący umyślnego spowodowania katastrofy w ruchu lądowym zagrażającej życiu i zdrowiu wielu osób, w tym trzem ustalonym pokrzywdzonym, przy czym jedna z nich doznała obrażeń skutkujących zgonem"
– podał prok. Marcin Saduś rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.
Jak przekazał Saduś, 40-latek naruszył przepisy bezpieczeństwa w ruchu drogowym, stracił panowanie nad pojazdem, kierował pod wpływem trzech różnych środków odurzających i uciekł z miejsca wypadku. Mężczyzna w chwili zatrzymania przez policję miał przy sobie amfetaminę.
Na wniosek prokuratora we wtorek wołomiński sąd rejonowy zastosował wobec mężczyzny trzymiesięczny areszt tymczasowy. Wniosek był argumentowany m.in. obawą matactwa, ucieczki oraz ukrywania się. 40-latkowi grozi do 15 lat pozbawienia wolności. Jak ustaliła PAP, mężczyzna był wcześniej karany, odbywał karę pozbawienia wolności.
W środę w zakładzie medycyny sądowej odbędzie się sekcja zwłok ofiary katastrofy.
Do wypadku doszło w niedzielę około godziny 12.30 na trasie S8. Podejrzany kierował samochodem marki skoda, stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w bariery oraz dwa inne samochody. Część metalowej konstrukcji oderwała się i uderzyła w jadącego z naprzeciwka volkswagena. Zginęła kobieta podróżująca tym pojazdem.