Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Na scenie: Kidawa-Błońska. Za nią: Schetyna. Te miny mówią wszystko!

Choć Grzegorz Schetyna nadal wierzy w to, że jego partia jest w stanie zwyciężyć w kolejnych wyborach - obiecał nawet, że "wygramy wybory prezydenckie" - chyba sam nie wierzy w te słowa. Nad swoim wystąpieniem mógł się na spokojnie zastanowić, gdy w sztabie KO głos zabrała Małgorzata Kidawa-Błońska. Zza jej pleców robił miny, które mówią wszystko!

Autor:

 "Wierząc w zwycięstwo w Senacie chciałbym powiedzieć, że to jest jedyna droga, dalsza współpraca i integracja partii opozycyjnych, środowisk. Ale chcę też powiedzieć, że wszystko jest przed nami - wybory prezydenckie, i tam też będziemy gotowi i te wybory wygramy, to jest nasza obietnica"

- oświadczył Schetyna po ogłoszeniu wyników sondażu Ipsos.

Dodał, że chciałby przekazać "tym wszystkim, którzy marzyli o wielkim zwycięstwie, o dominacji, którzy chcą układać państwo tak, by w nim dobrze było tylko im - chcę im powiedzieć: nie będzie Budapesztu w Warszawie".

Zaraz po nim głos zabrała Małgorzata Kidawa-Błońska. A Schetyna zza jej pleców robił miny, których nie da się zapomnieć!

Żeby było jeszcze ciekawiej, w sieci już zaczęły pojawiać się takie komentarze:

 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane