"Wierząc w zwycięstwo w Senacie chciałbym powiedzieć, że to jest jedyna droga, dalsza współpraca i integracja partii opozycyjnych, środowisk. Ale chcę też powiedzieć, że wszystko jest przed nami - wybory prezydenckie, i tam też będziemy gotowi i te wybory wygramy, to jest nasza obietnica"
- oświadczył Schetyna po ogłoszeniu wyników sondażu Ipsos.
Dodał, że chciałby przekazać "tym wszystkim, którzy marzyli o wielkim zwycięstwie, o dominacji, którzy chcą układać państwo tak, by w nim dobrze było tylko im - chcę im powiedzieć: nie będzie Budapesztu w Warszawie".
Zaraz po nim głos zabrała Małgorzata Kidawa-Błońska. A Schetyna zza jej pleców robił miny, których nie da się zapomnieć!
Panie Schetyna co to za mina??? pic.twitter.com/nYdoPlvoip
— Mariusz Wyzinski (@szogun33) October 13, 2019
Małgorzata Kidawa-Błońska: "Wierzę w nasze zwycięstwo i w to, że nie przestaniemy pracować. Że będziemy mogli żyć w kraju, gdzie nie ma wrogów, a tylko oponenci polityczni." - "Musimy wziąć odpowiedzialność za wszystkich Polaków. Chcemy, żeby Polska była jedną, wielką wspólnotą" pic.twitter.com/uvicTWrvl5
— Andrzej G. ?? (@EreaAndrzej) October 13, 2019
Żeby było jeszcze ciekawiej, w sieci już zaczęły pojawiać się takie komentarze:
Mam nadzieję, że G.Schetyna odejdzie.
— Dorota Zawadzka (@SuperNiania) October 13, 2019
Jak to? Dlaczego?
— Obserwator (@kawa_herbata_) October 13, 2019
Przecież ogłosił zwycięstwo!
Dodatkowo, ZAGWARANTOWAŁ zwycięstwo w wyb. prezydenckich.
Oj, nieuważnie Pani słuchała, nieuważnie! ?
Powinien odejść po europarlamentarnych. Ten człowiek nie wzbudza ani zaufania, ani sympatii
— Bartek (@Bardeg0401) October 13, 2019
Już dawno powinien. Relikt przeszłości.
— Emigrant #SilniRazem To ja finansuję 500+ (@MarekPmk) October 13, 2019