Ryszard Cyba handlował bonami PKO, w związku z czym prowadzona była sprawa operacyjna przez Wydział Przestępczości Gospodarczej Milicji Obywatelskiej w Częstochowie. To był człowiek, który został na tamtym etapie zauważony przez aparat bezpieczeństwa Polski Ludowej - przekazał dziś w programie "Republika Tajnych Służb" prof. Sławomir Cenckiewicz. Co jeszcze wiadomo o zabójcy Marka Rosiaka?
W nowym segmencie porannego pasma Telewizji Republika „Republika Tajnych Służb”, prof. Sławomir Cenckiewicz i red. Michał Rachoń odkryli kolejne karty z minionych lat. W programie pokazano dokumenty dotyczące Ryszarda Cyby, pozostające w polskich zasobach archiwalnych. Co wiadomo o zabójcy?
- Na temat Cyby znajduje się niewiele ze względu na to, że to drobny cwaniaczek. Człowiek, który zajmował się handlem walutą, a raczej tym, co miało zastępować walutę w okresie PRL-u, czyli bonami PKO - przekazał prof. Cenckiewicz.
Podkreślił, że „kiedy Cyba chciał podróżować po świecie, a dość często dostawał paszport, pojawił się problem, na ile jest to lojalny obywatel”.
Opowiedział o audycie archiwów:
„znalazłem dwie karty rejestracyjne, które zachowały się w Wydziale Paszportowym, pionie Służby Bezpieczeństwa. W tych kartach, między innymi z 1980 roku, jest potwierdzenie, że handlował bonami PKO, w związku z czym prowadzona była sprawa operacyjna przez Wydział Przestępczości Gospodarczej Milicji Obywatelskiej w Częstochowie. To był człowiek, który został na tamtym etapie zauważony przez aparat bezpieczeństwa Polski Ludowej”.
Cenckiewicz przekazał ponadto, że z ciągu chronologicznego dokumentów wynika, że - pomimo takich sytuacji - Cyba otrzymał paszport wielokrotnego przekraczania granicy.