Zatrzymanie pana Piotra. w ubiegłym tygodniu zdominowało przez weekend debatę publiczną. Po akcji policji i godzinach spędzonych w zamknięciu, W. wyszedł na wolność. Teraz jego obrońcy zapowiadają analizy i szereg czynności, chcąc dochodzić dóbr swojego powoda. O krokach obrony mówił w Republice jeden z adwokatów mężczyzny, mec. Bartosz Malewski.
- Mamy tydzień od tych czynności, aby złożyć zażalenie na zatrzymanie i pozostałe czynności. Dziś ten termin upływa więc jeszcze dziś będę około północy na poczcie głównej, by wysłać zażalenie - rozpoczął.
Zapowiedział „szeroką analizę pod kątem skargi na czynności policjantów”. - Będziemy chcieli, aby wszczęte zostały postępowania dyscyplinarne względem niektórych funkcjonariuszy policji, którzy naruszyli przepisy ustaw - mówił.
Pytany o poszczególne elementy zatrzymania odparł, że „cała seria zdarzeń tworzy złe wrażenie”.
- Każda czynność była przeprowadzona źle. W kolejnych godzinach, a nawet dniach, nie byliśmy dopuszczani do pana Piotra. Mecenas Magdalena Leszczyńska była jako pierwsza na komisariacie na Wilczej. Tam usłyszała, że pana Piotra nie ma, bo przechodzi jakieś badania. Później się dowiedzieliśmy, że pan Piotr dokładnie w tych godzinach przebywał na terenie komisariatu na Wilczej
- podał przykład.
- Co najgorsze, przyjęto narrację o nożowniku, która miała uzasadnić wszystkie wcześniejsze działania - przypomniał.
Pan Piotr. został zatrzymany przez funkcjonariuszy policji w piątkowe południe podczas brutalnej akcji przy Marszałkowskiej w Warszawie. Przez kolejne dni wobec mężczyzny prowadzono czynności, a w prokuraturze przedstawiono mu zarzuty zmuszania funkcjonariuszy policji do odstąpienia od wykonywanych czynności służbowych oraz naruszenia nietykalności cielesnej jednego z policjantów.
Śledczy wystąpili o zastosowanie wobec zatrzymanego miesięcznego tymczasowego aresztowania, jednak sąd odrzucił ten wniosek.