Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Jak można zostać sędzią "apelacji" w Warszawie? Konkursy będą specyficzne: jedno stanowisko, jeden kandydat

W Sądzie Apelacyjnym w Warszawie od kilku miesięcy przyjmowane są zgłoszenia kandydatów na wolne stanowiska sędziowskie, czyli wakaty. Cyklicznie, wraz z kolejnym obwieszczeniem ministra sprawiedliwości. Teoretycznie zgłosić się może każdy sędzia, aby wzmocnić konkurencję, a dzięki temu pozwolić wybrać najlepszych. Ale pojawił się problem... Portal Niezalezna.pl uzyskał pełną listę! Jednoznacznie z niej wynika, że większość konkursów odbędzie się w formule: jedno stanowisko, jeden kandydat. Czyli o jakiejkolwiek rywalizacji trudno mówić. Zapytaliśmy również o pewne spotkanie on-line, które wzbudza mnóstwo spekulacji w środowisku sędziowskim.

Pod koniec września portal Niezalezna.pl ujawnił:

„W Sądzie Okręgowym w Warszawie sporządzona została lista 10 sędziów, którzy będą aspirować do awansu. W konkursach, których minister Waldemar Żurek nawet jeszcze nie ogłosił. Taka informacja – drogą służbową - trafiła do wszystkich sędziów z „rejonu” i wywołała ogromne poruszenie. Bo w piśmie nie brak zaskakujących stwierdzeń, np. o „zbędnej kumulacji zgłoszeń” lub „ocenianiu własnych szans”. Portal Niezalezna.pl skontaktował się z jego autorem - sędzia Paweł Dobosz zapewnił, że nikt nie ingerował w treść, ale przedstawił je wiceprezes SO. „Nie zgłaszała zastrzeżeń” – przyznał”.

W środowisku sędziowskim zawrzało. Zareagowała także s. Beata Najjar, która kieruje Sądem Okręgowym w Warszawie. Na drugi dzień wydano komunikat: „Prezes Sądu Okręgowego w Warszawie nie upoważnił Pana Sędziego do wysłania informacji o treści wynikającej z pisma, a wręcz wstrzymał wysłanie uznając, że wskazane w nim zasady nie znajdują akceptacji Kierownictwa Sądu”.

Tymczasem do dziennikarzy Niezalezna.pl dotarły sygnały o zaskakującej sytuacji w innym warszawskim sądzie. 

Spotkanie na łączach

Obecnie obowiązki prezesa Sądu Apelacyjnego w Warszawie wykonuje sędzia Dorota Markiewicz. Nieoficjalnie ustaliliśmy, że krótko przed wakacjami odbyło się jej spotkanie - za pomocą internetowego komunikatora - z kilkunastoma sędziami, a dotyczyło sytuacji kadrowej i nadchodzących konkursów. Wysłaliśmy więc szereg pytań, aby zweryfikować informację. 

„Mając na uwadze konieczność zapełnienia wakatów na stanowiskach sędziowskich i wiedząc o zamiarze opublikowania przez Ministra Sprawiedliwości obwieszczeń o wolnych stanowiskach sędziowskich w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie Pani Prezes zainicjowała spotkanie on-line z sędziami Sądu Okręgowego w Warszawie delegowanymi do Sądu Apelacyjnego w Warszawie, które odbyło się 18 czerwca 2026 r.”

– potwierdziła s. Alicja Fronczyk, rzecznik prasowy stołecznej „apelacji”.

Podkreślając: „Celem tego spotkania było poinformowanie (…) o liczbie wolnych stanowisk w Sądzie, spodziewanej większej liczbie obwieszczeń i zachęcenie tych sędziów do zgłaszania się na wolne stanowiska”.

Kto brał udział w dyskusji? Tu pojawił się problem z precyzyjną odpowiedzią. Przekazano nam jedynie, że link do spotkania został wysłany wszystkim sędziom na delegacji, a orzekającym w wydziałach cywilnych. Łącznie 16 osobom: 

Ewa Kiper, Joanna Machoń, Emilia Szczurowska, Ada Sędrowska, Agnieszka Łukaszuk, Anna Tyrluk-Krajewska, Beata Gutkowska, Katarzyna Kisiel, Anna Kociołek, Adam Malinowski, Beata Dzierżko, Monika Dominiak, Ewa Talarczyk, Agnieszka Bedyńska-Abramczyk, Maria Piasecka, Monika Włodarczyk. 

„Wobec tego, że udział w spotkaniu nie był obligatoryjny, nie sprawdzano obecności; stąd nie mam wiedzy, czy wszyscy zaproszeni sędziowie wzięli w nim udział” – wyjaśniła s. Fronczyk. 

O czym rozmawiali?

Ciekawostka. Sędzia Fronczyk zasugerowała, że wspomniany wcześniej tekst Niezalezna.pl o piśmie s. Dobosza leży „u podłoża pytań” do SA. Oczywiście, miała rację, bo publikacja wywołała ogromne poruszenie wśród sędziów. Nie tylko stołecznych - dostaliśmy niepokojące sygnały z różnych regionów Polski.

Wracając do głównego wątku: padły zapewnienia, że w warszawskim SA sytuacja wygląda zgoła inaczej.

„Ani w czasie spotkania 18 czerwca 2026 roku, ani później nie ustalono takiej listy, a Pani Prezes w żaden sposób nie ograniczała nikomu prawa do zgłoszenia się na wolne stanowisko sędziowskie” – stwierdziła s. Fronczyk. - „Żadną drogą Pani Prezes nie zwróciła się do innych sędziów z okręgu apelacji warszawskiej o niekandydowanie (niezgłaszanie się do konkursów) z uwagi na ustalenie kolejności zgłoszeń, które miałoby obejmować wpierw sędziów delegowanych”. 

Ale czytamy również:
„Faktem jest, że w trakcie spotkania 18 czerwca 2026 roku rozmawiano o procedurze konkursowej i przesłankach branych w niej pod uwagę, i w tym kontekście omawiano kwestię stażu orzeczniczego (w tym delegacyjnego) jako mogącą potencjalnie różnicować sędziów delegowanych, a biorących udział w konkursie. Nie skutkowało to jednak wiążącym kogokolwiek ustaleniem kolejności zgłoszeń, czy też zakazem zgłoszeń”.  

Zarazem zaznaczono, że kandydaci nie byli ani wskazywani, ani wybierani przez kogokolwiek. 

Pełna lista kandydatów

Dotychczas opublikowano (od 16 czerwca) dwanaście obwieszczeń o wolnych stanowiskach sędziowskich (czyli wakatach) w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie. 

Poniżej pełen wykaz w kolejności chronologicznej (według daty publikacji Monitora Polskiego) wraz z nazwiskami wszystkich kandydatów:

* MP z 16 czerwca 2026 r.: SSO del. Ada Sędrowska, adw. Aleksandra Paściak, adw. Łukasz Raj
* MP z 18 czerwca 2026 r.: SSO Rafał Młyński
* MP z 7 lipca 2026 r.: SSO del. Joanna Machoń
* MP z 10 lipca 2026 r.: SSO del. Ewa Kiper
* MP z 24 lipca 2026 r.: SSO del. Maria Turek
* MP z 3 sierpnia 2026 r.: SSO del. Emilia Szczurowska
* MP z 12 sierpnia 2026 r.: SSO del. Anna Tyrluk-Krajewska
* MP z 13 sierpnia 2026 r.: SSO del. Agnieszka Łukaszuk
* MP z 2 września 2026 r.: SSO del. Beata Gutkowska
* MP z 16 września 2026 r.: SSO del. Anna Bator-Ciesielska (delegacja prezesowska)
* MP z 23 września 2026 r.: brak zgłoszeń
* MP z 5 października 2026 r.: SSO del. Anna Kociołek

Już na pierwszy rzut oka widać, że konkursy dotyczące SA w Warszawie będą przebiegać według kontrowersyjnego i mocno krytykowanego schematu: jedno stanowisko, jeden kandydat. Jeśli sytuacja, gdy zwycięzcę właściwie znamy przed startem, jest w ogóle jeszcze konkursem. Wprawdzie na pierwszy monitor zgłosiła się dwójka adwokatów, ale podczas kolegium SA oboje otrzymali równiutkie zero głosów „za”. Nikt więcej nie poszedł ich śladem. Co niekoniecznie dziwi.

Poza tym to niemal w komplecie sędziowie obecnie na delegacjach w „apelacji”. Rozmówców Niezalezna.pl zdumiewa, że spośród kilkudziesięciu sędziów orzekających na co dzień w dwóch ogromnych sądach okręgowych w Warszawie zabrakło osób, które by podjęły choćby próbę awansu. Rzeczywiście – mocno zastanawiające. Prowokujące do snucia rozmaitych teorii.

Jeszcze jedno spostrzeżenie. Wszyscy z delegowanych cywilistów, którzy podjęli decyzję o udziale w konkursach, byli wśród osób zaproszonych przez s. Markiewicz na czerwcowe spotkanie on-line. 

„Prezes Sądu Apelacyjnego w Warszawie Pani sędzia Dorota Markiewicz zachęca wszystkich spełniających warunki ustawowe do stawania w konkursach i ubiegania się o wolne stanowisko sędziowskie w Sądzie, którym kieruje, zważywszy na występujące braki kadry orzeczniczej”

– stwierdziła s. Fronczyk. 

Zapytaliśmy o nagranie z czerwcowego spotkania on-line. Usłyszeliśmy, że nie było ono rejestrowane.

PS. Dzisiaj dotarła do nas informacja, że na ostatni monitor zgłosił się jeszcze jeden sędzia, ale został wezwany do uzupełnienia braków formalnych.

Źródło: niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska