Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Matura 2026. Arkusze wyciekły do sieci. Sprawą zajmie się prokuratura?

W mediach społecznościowych w czasie trwania matury z języka polskiego pojawiło się zdjęcie arkusza. - W przypadku uzasadnionego podejrzenia złamania prawa, zostanie złożone zawiadomienie do prokuratury - powiedział dyrektor CKE Robert Zakrzewski

W poniedziałek egzaminem pisemnym z języka polskiego na poziomie podstawowym, obowiązkowym dla wszystkich maturzystów, rozpoczęły się matury. Podczas egzaminu w mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia fragmentów arkusza egzaminacyjnego.

 

To nieuczciwość egzaminacyjna. Do godziny 9.00, czyli do rozpoczęcia egzaminu, materiał jest tajny i pozostał tajny. Po 9. ktoś wniósł na salę urządzenie komunikujące się z internetem. Jeżeli dyrektor to wychwyci, to na pewno unieważni egzamin tej osobie

– powiedział dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej.

Dodał, że sprawa jest analizowana. - W przypadku uznania, że istnieją uzasadnione podejrzenia złamania prawa, na pewno stosowne zawiadomienie w tej sprawie złożę do prokuratury - zapowiedział Zakrzewski.

Wniesienie na salę egzaminacyjną jakiegokolwiek urządzenia telekomunikacyjnego lub korzystanie z takiego urządzenia na sali egzaminacyjnej skutkuje unieważnieniem egzaminu maturalnego z danego przedmiotu. Unieważnienie danemu zdającemu egzaminu z przedmiotu obowiązkowego lub jedynego przedmiotu dodatkowego oznacza niezdanie egzaminu i brak możliwości przystąpienia do niego w sesji poprawkowej przez tego zdającego. Osoba, której unieważniono egzamin, może do niego przystąpić dopiero za rok. Od ubiegłego wprowadzono od tej reguły wyjątek - zakaz nie dotyczy urządzenia telekomunikacyjnego wyposażonego w aplikację mobilną, służącą do monitorowania stanu zdrowia ucznia. Chodzi m.in. o telefon z aplikacją do mierzenia poziomu glukozy. W maju 2025 r. unieważnione zostały 244 egzaminy maturalne, w tym 72 za wniesienie telefonu na egzamin lub korzystanie z niego w tym czasie.
Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej