Janusz Życzkowski opublikował w mediach społecznościowych nagranie przekazane przez wędkarza, który dokumentuje sytuację na rzece Bóbr.
„Wideo od wędkarza - sygnalisty. Sytuacja na Bobrze jest dramatyczna. To efekt zatrucia rzeki osadami ze zbiornika Pilchowice”
– napisał.
Wideo od wędkarza - sygnalisty. Sytuacja na Bobrze jest dramatyczna. To efekt zatrucia rzeki osadami ze zbiornika Pilchowice pic.twitter.com/M77mgMdCBk
— Janusz Życzkowski (@zyczkowski) July 2, 2026
Nagranie pojawiło się po wcześniejszych doniesieniach o masowym śnięciu ryb oraz problemach związanych ze spuszczeniem wody ze zbiornika Pilchowice na czas remontu zapory prowadzonego przez państwową spółkę Tauron.
Według informacji przedstawionych podczas posiedzenia sztabu kryzysowego we Lwówku Śląskim, w wodzie przy zaporze stwierdzono całkowity brak tlenu. Uczestnicy spotkania alarmowali również, że z dna zbiornika uwalniają się ogromne ilości osadów, które mogą być wypłukiwane jeszcze przez wiele miesięcy, a nawet do czasu ponownego napełnienia zbiornika.
Pytania o działania instytucji
Do sprawy odniósł się również inny internauta Paweł Zakrzewski.
„Fakty Wrocław informują, że na miejscu była dzisiaj Wojewoda, Sanepid i Tauron. Czy Bóbr i Zbiornik Pilchowice to jakiś obszar eksterytorialny poza działaniem Wód Polskich, RZGW i RDOŚ?”
– napisał.
Fakty Wrocław informują, że na miejscu była dzisiaj Wojewoda, Sanepid i Tauron. Czy Bóbr i Zbiornik Pilchowice to jakiś obszar eksterytorialny poza działaniem Wód Polskich, RZGW i RDOŚ? pic.twitter.com/zEaaEUPGLW
— Pawel Zakrzewski (@pablozak) July 2, 2026
W opublikowanych wcześniej materiałach z posiedzenia sztabu kryzysowego wskazywano m.in. na opóźnione pobieranie próbek wody, brak pełnych analiz w pierwszych dniach po wystąpieniu problemu oraz trudności z prowadzeniem akcji usuwania śniętych ryb. Uczestnicy spotkania informowali także o zagrożeniu dla ekosystemu rzeki oraz konieczności wydawania ostrzeżeń dla mieszkańców korzystających z Bobru.