Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Marek Jakubiak o Czarnku: Albo Polska będzie, albo Polski nie będzie

"Bardzo podoba mi się zerojedynkowość, bo i czas jest zerojedynkowy. Albo Polska będzie, albo Polski nie będzie. Dla mnie to jest jasne, że zbliża się moment, kiedy dobiegniemy do mety: albo oni wygrają ten bieg i Polski nie będzie, albo my wygramy ten bieg i Polska będzie" - ocenił poseł Marek Jakubiak, odnosząc się do ogłoszenia Przemysława Czarnka kandydatem na premiera PiS.

Autor:

W sobotę podczas konwencji w Polskim Towarzystwie Gimnastycznym „Sokół” w Krakowie lider PiS Jarosław Kaczyński ogłosił, że kandydatem ugrupowania na premiera w najbliższych wyborach parlamentarnych będzie Przemysław Czarnek

Potencjalny szef rządu wskazał wprost, że jego partia wsiada od teraz do "polskiego pociągu szybkich prędkości", w którym będzie miejsce dla wszystkich z jego ugrupowania. Bez podziału na frakcje. Również dziś, na antenie Republiki, poruszył ten temat.

Nie ma już maślarzy, nie ma już harcerzy. Jest jedna, wielka frakcja prezesa Jarosława Kaczyńskiego, wielkiego PiS-u, który idzie po zwycięstwo. (...) Potrzebne są wszystkie skrzydła PiS. Tylko wtedy, kiedy PiS ma wszystkie skrzydła, to wygrywa

– mówił.

"Bardzo podoba mi się zerojedynkowość"

Po wywiadzie z prof. Czarnkiem, Miłosz Kłeczek kontynuował rozmowę z pozostałymi politycznymi gośćmi. Wśród nich był poseł Marek Jakubiak, który odnosząc się do wczorajszego przemówienia kandydata PiS na premiera, zaznaczył: "Przemysław Czarnek wymienił wszystkich poszkodowanych przez obecny rząd. Te wszystkie grupy społeczne są wprost poszkodowane przez rząd Donalda Tuska i tych partaczy, którzy myślą, że rządzą Polską".

Bardzo podoba mi się zerojedynkowość, bo i czas jest zerojedynkowy. Albo Polska będzie, albo Polski nie będzie. Dla mnie to jest jasne, że zbliża się moment, kiedy dobiegniemy do mety: albo oni wygrają ten bieg i Polski nie będzie, albo my wygramy ten bieg i Polska będzie. 

– dodał.

W jego ocenie, wystąpienie Przemysława Czarnka "było ciekawe, emocjonalne, trafiające do serc Polaków. To było przemówienie Polaka do Polaków".

Odniósł się również do zapowiedzi zażegnania sporów wewnątrz ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego.

Bardzo się cieszę, że wszystkie frakcje w PiS znalazły wspólny mianownik i nie jesteśmy dzisiaj świadkami rozdarć w tym zakresie. Przemysław Czarnek łączy wszystkich - i intelektualistów i te skrajne poglądy, choć uważam, że w Polsce takich nie ma. Czy skrajnością jest powiedzenie, że są rodzice: ojciec i matka? Meloni powiedziała, że jest matką i jest z tego dumna - i wygrała wybory we Włoszech. Wszystkie te liberalne setki płci rzuciły się na nią z pięściami.

– mówił polityk.

Jak wskazał - "zaczynamy się oswajać z normalnością. Zaczynamy mówić normalnym językiem. Uważam że punktem zwrotnym w historii świata było tu zwycięstwo Donalda Trumpa. I to idzie na Polskę. Polska będzie pierwszym krajem w Europie, który będzie wprowadzał normalność i to dokładnie za dwa lata. Nie niemieckość, nie gender, tylko po prostu normalność".

"Zaraz mi się przypomina cytat z XVI-XVII wieku, kiedy to husaria mawiała, że obrona ojczyzny nie jest naszym obowiązkiem, a prawem. Więc to prawo - do bycia Polakiem, jest dumą niosącą skrzydła husarskie" - ocenił.

Odniósł się również do zaczepki Sławomira Mentzena, o której pisaliśmy w tekście poniżej:

"Podoba mi się to, że do tego pociągu wszyscy Polacy powinni wsiąść. Z niesmakiem odnoszę się do sytuacji, w których europosłowie podpowiadają Sławomirowi Mentzenowi, żeby delikatnie w te szprychy wsadzał patyki. Nie wydaje mi się, żeby to było rozsądne" - ocenił Jakubiak.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej