Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Tomasz Chróstny, cytowany w piątkowej informacji UOKiK wyjaśnił, że do Urzędu docierają sygnały o wypadkach z użyciem kulek magnetycznych, w których poszkodowane zostały dzieci.
"W związku z tymi niepokojącymi doniesieniami Inspekcja Handlowa przeprowadziła interwencyjną kontrolę zabawek magnetycznych udostępnianych poprzez internetowe platformy handlowe"
– wskazał.
Wyjaśniono, że Inspekcja Handlowa sprawdziła 16 modeli zabawek magnetycznych, z czego 14 stanowiły kulki - reszta to klocki i zabawka typu slime/glutek.
"Laboratoryjne kontrole wykazały, że wszystkie zbadane zabawki magnetyczne przekroczyły bezpieczny poziom strumienia magnetycznego (czyli siły wzajemnego przyciągania)"
- zaznaczono. Zwrócono uwagę, że tylko magnesy o niskim wskaźniku strumienia magnetycznego mogą być bezpieczne dla dzieci. Wartość graniczna tego wskaźnika wynosi 50 kG2mm2 (0,5 T2mm2) i jest określona w normie dotyczącej bezpieczeństwa zabawek - dodano.
Zagrożenie dla zdrowia
Jak zaznaczono, przekroczenie dopuszczalnej siły przyciągania się magnesów stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia, a nawet życia bawiących się nimi dzieci. Według UOKiK najczęstszym powodem zakwestionowania zabawek ze względów formalnych było nieprawidłowe oznakowanie oraz brak wymaganych ostrzeżeń. Kontrolerzy zwrócili uwagę, że niewskazanie ryzyka związanego z użytkowaniem zabawki powoduje, że opiekun może nie być świadomy niebezpieczeństw, a tym samym nie może skutecznie im przeciwdziałać.
"Podjęte przez Inspekcję Handlową i UOKiK działania przyczyniają się do usuwania zakwestionowanych zabawek z rynku. Do tej pory wycofaliśmy ze sprzedaży ponad pół tysiąca niebezpiecznych dla dzieci kulek magnetycznych"
- poinformował Chróstny. Dodał, że w związku z zakończonymi postępowaniami, Urząd zgłosił do unijnego systemu szybkiej wymiany informacji RAPEX siedem modeli zabawek magnetycznych, informując o zagrożeniu inne państwa członkowskie, na terenie których takie zabawki mogą być również udostępniane.
"Kupując zabawkę kierujmy się zdrowym rozsądkiem i odrobiną wyobraźni. Pamiętajmy o tym, aby wobec najmłodszych domowników zawsze stosować zasadę ograniczonego zaufania" - radzi Chróstny. Przypomniał, by dobierać zabawki odpowiednio do wieku i etapu rozwoju dziecka.
"Jeśli zauważamy, że jakiś przedmiot jest potencjalnie niebezpieczny dla dziecka a staje się obiektem jego zainteresowań - zabezpieczmy go w taki sposób, aby nie znajdował się w jego zasięgu"
- wskazał.