Radosław Sikorski, szef MSZ, zamieścił dziś w sieci wpis, w którym oznajmił, że prezydent Karol Nawrocki podpisał nominacje ambasadorskie. Później okazało się, że to "żart" na 1 kwietnia, lecz miał on daleko idące konsekwencje - niektórzy dyplomaci odbierali nawet gratulacje, po czym okazało się, że zostali ośmieszeni przez ministra. Mało tego, na antenie TVP Info w likwidacji rewelacje Sikorskiego przedstawiono jako sprawdzoną informację.
Opozycja mocno krytykuje postawę szefa polskiej dyplomacji.
Minister Sikorski zapomina najwyraźniej, że pełni ważne stanowisko, bo lajki na twitterze są ważniejsze. Przekonany o własnej arcyzabawności robi sobie żarcik z nominacji ambasadorskich, który podchwytuje część mediów, a inni dyplomaci i kraje przyjmujące biorą za dobrą monetę - wspaniałe ośmieszenie naszego kraju.
– skomentował poseł PiS Radosław Fogiel, dodając: "Ale już niestety nie jest żartem, że min. Sikorski jako polskich ambasadorów chciałby wysyłać absolwentów sowieckiej MGIMO".
Minister Sikorski zapomina najwyraźniej, że pełni ważne stanowisko, bo lajki na twitterze są ważniejsze. Przekonany o własnej arcyzabawności robi sobie żarcik z nominacji ambasadorskich, który podchwytuje część mediów, a inni dyplomaci i kraje przyjmujące biorą za dobrą monetę -… pic.twitter.com/hJj5pTqHU5
— Radosław Fogiel (@radekfogiel) April 1, 2026