Służby prasowe dolnośląskiej policji poinformowały w komunikacie, że komendant wojewódzki policji we Wrocławiu nadinsp. Dariusz Wesołowski z dniem 10 września 2021 r. zwolnił ze służby jednego z policjantów biorących udział w interwencji we wrocławskiej izbie wytrzeźwień w dniu 30 lipca 2021r.
Zwolnienie nastąpiło w trybie określonym w art. 41 ust. 2 pkt 5 Ustawy o Policji, tj. gdy wymaga tego ważny interes służby. Komendant Wojewódzki Policji we Wrocławiu uznał, że zachodzą wątpliwości dotyczące spełniania przez funkcjonariusza ustawowych wymogów określonych w art. 25 ust. 1 Ustawy o Policji warunkujących możliwość pełnienia służby w policji, jak również, że policjant sprzeniewierzył się zobowiązaniu określonemu w art. 27 ust. 1 Ustawy o Policji, tj. rocie ślubowania policjantów
- czytamy w komunikacie.
Wobec trzech pozostałych funkcjonariuszy biorących udział w tej interwencji prowadzone są postępowania dyscyplinarne, w tym wobec jednego wdrożona jest również procedura administracyjna zmierzająca do zwolnienia ze służby w policji. Funkcjonariusze pozostają zawieszeni w czynnościach służbowych.
Niezależnie od tego Prokuratura Okręgowa w Świdnicy prowadzi śledztwo w przedmiotowej sprawie - przekazała policja.
Już 2 września komendant miejski policji we Wrocławiu zawiesił czterech policjantów i wszczął postępowanie o zwolnienie ze służby wobec dwóch z nich. Jak wówczas podano, powodem było podejrzenie zastosowania przez nich środków przymusu bezpośredniego nieadekwatnie do sytuacji, a także naruszenie przepisów wewnętrznych obowiązujących na terenie działania Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.
30 lipca 2021 r. po godz. 22.30, wrocławscy policjanci otrzymali zgłoszenie z prośbą o pomoc, od pracowników pogotowia ratunkowego, którzy udzielali pomocy medycznej mężczyźnie znajdującemu się przy jednym z przystanków MPK na ternie osiedla Huby. Ze zgłoszenia tego wynikało, że mężczyzna jest pijany i agresywny. Z uwagi na stan, w którym się znajdował i brak przeciwwskazań medycznych, podjęto decyzję o jego umieszczeniu we Wrocławskim Ośrodku Pomocy Osobom Nietrzeźwym. Został on przewieziony przez funkcjonariuszy i przekazany pracownikom WROPON.
Niestety, mężczyzna ten zmarł i w związku z tym kolejne czynności na miejscu, wykonywane były z udziałem powiadomionego przez policjantów, pełniącego dyżur prokuratora. Policyjne wewnętrzne czynności w tej sprawie, niezależnie od czynności prokuratorskich, są nadal kontynuowane, bo nie ma w Policji miejsca dla funkcjonariuszy działających niezgodne z prawem
- napisano w komunikacie policyjnym z 2 września.
Według "Gazety Wyborczej", która jako pierwsza opisała tę sprawę, 25-letni Dmytro z Ukrainy zmarł po interwencji policji na wrocławskiej izbie wytrzeźwień. Dziennik ustalił, że mężczyzna był rażony gazem, bity pałką i duszony przez kilku policjantów, czego dowodem jest nagranie z monitoringu.