Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Dlaczego w Kościele nie ma już takich autorytetów jak Jan Paweł II i Stefan Wyszyński? Przeciszewski odpowiada

Kardynał Stefan Wyszyński oraz papież Jan Paweł II to postacie legendarne, które odcisnęły niesamowite piętno na losie Polski. W obecnym Kościele trudno jednak znaleźć jednostki, które pod względem formatu można byłoby do nich przyrównywać. - Kościół był represjonowany, był prześladowany przez komunę, więc w naturalny sposób wszyscy gromadzili się wokół tej centralnej postaci [...] Ta liczba wiernych, którą mamy w Polsce, to wynik dwóch wieków ostatniej historii - ocenił Marcin Przeciszewski w rozmowie z portalem Niezalezna.pl.

Autor:

Zapytaliśmy Marcina Przeciszewskiego, szefa Katolickiej Agencji Informacyjnej o to, dlaczego w polskim kościele nie ma już tak silnych postaci - Dlatego, że to były tak ważne i tak wielkie autorytety. Zarówno kardynał Wyszyński, jak i Jan Paweł II są bowiem postaciami w pewnym sensie ich wymiaru duchowego, intelektualnego i duszpasterskiego niedoścignionymi - ocenił.

Inne warunki 

- To wielkie osobowości, które zostały stworzone przez tamte warunki. Jeżeli chodzi na przykład o autorytet kardynała Wyszyńskiego, to zawdzięczał on go także wielu funkcjom w Kościele, które sprawował i dzięki którym to funkcjom mógł być naprawdę przywódcą Kościoła w Polsce. Był jednocześnie prymasem, przewodniczącym episkopatu, był zarazem legatem papieskim, bo wtedy nie było nuncjusza apostolskiego i miał jeszcze dodatkowe specjalne pełnomocnictwa udzielone przez papieża odnośnie ziem zachodnich, jak i opieki nad katolikami na terenach Związku Sowieckiego

- powiedział. 

- Można powiedzieć, że żaden kolejny przewodniczący episkopatu po Wyszyńskim nie miał takich możliwości sprawowania władzy. Są oni po prostu jednym z wielu biskupów. Funkcja przewodniczącego episkopatu to po prostu koordynacja pracy struktury, którą nazywamy  Konferencją Episkopatu Polski, a z kolei funkcja prymasa oddzielona przewodniczącego jest funkcją czysto tytularne. Obecnie nie tak łatwo podobny autorytet sobie zbudować

- dodał nasz rozmówca. 

Trudne czasy dla Kościoła 

Marcin Przeciszewski podkreślił, że duży wpływ na tak wielki autorytet tych postaci, miała specyfika tamtych czasów. - Kościół był represjonowany, był prześladowany przez komunę, więc w naturalny sposób wszyscy gromadzili się wokół tej centralnej postaci, jaką był kardynał Wyszyński, prymas Polski. Natomiast w tej chwili, w czasach wolności Kościół jest bardzo pluralistyczny, chociaż jest oczywiście jednolity w sensie doktrynalnym. Nie ma potrzeby takiej jedności w każdym działaniu jak wówczas - stwierdził. 

Szef KAI ocenił, że obecnie nie ma potrzeby tego, aby była jedna tak silna postać. - Ta liczba wiernych, którą mamy w Polsce, to wynik dwóch wieków ostatniej historii. Zarówno XIX wieku, kiedy jak to się mówi „Kościół był ojczyzną”, jak i XX, kiedy Kościół stawał w obronie każdego obywatela. Tylko dzięki tym dwustu latom takiej, a nie innej roli Kościoła, ta liczba wiernych jest taka wysoka. Ta wielka łaska wiary nie musi zależeć od jednego konkretnego, silnego autorytetu, czy jego braku - podsumował. 

Autor:

Źródło: Niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej