Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Trwa dogaszanie ognia w Puszczy Solskiej. Służby przekazały nowe szczegóły

Przez całą noc na obszarze objętym pożarem na Roztoczu w akcji gaśniczej brało udział nawet 600 osób. Strażacy dogaszają już ogień, jednak ich największe obawy budzi zapowiadany na popołudnie silny wiatr, który może powodować nowe zarzewia i rozprzestrzenianie się pożaru.

Ogień w powiecie biłgorajskim na obszernym terenie lasów został już niemal opanowany. Strażacy mają kontrolę nad ogniem po przeszło 1,5 doby od zgłoszenia pożaru. Po silnych podmuchach wiatru i pracowitej nocy, zaczął padać deszcz, który ułatwia dogaszanie. Spodziewane są jednak znów silne wiatry.

Podczas porannej konferencji prasowej w Józefowie Komendant Główny Państwowej Straży Pożarnej nadbryg. Wojciech Kruczek przekazał, że przez całą noc na obszarze pożaru w Puszczy Solskiej pracowało ok. 440 strażaków, a razem ze wszystkimi osobami zaangażowanych w akcję gaśniczą było to ponad 600 osób.

Na miejsce pożaru z całej Polski przyjechały siły i środki do pomocy w gaszeniu ognia na ogromnym obszarze lasu.

Największe zagrożenie teraz to silny wiatr

Komendant przekazał, że obecnie trwa dogaszanie pożaru i jednoczesny monitoring ewentualnych zagrożeń w powietrza przy użyciu dronów i technologii FlyEye. - Dokładnie monitorujemy miejsca, gdzie są wysokie temperatury i trzeba przelewać, przekopywać te tereny - podkreślił. Przypomniał, że chodzi o sytuację zapobiegania rozprzestrzeniania się ognia na duże odległości w momencie wystąpienia bardzo silnych wiatrów.

Nadbryg. Kruczek przekazał, że od wtorku na obszerny pożar zrzucono ponad 600 ton wody. Dodał, że na miejscu nadal będą pracowały dwa śmigłowce Black Hawk, siedem samolotów Lasów Państwowych i cztery Dromadery.

 

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej