Rośnie liczba seniorów
Z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w pierwszym kwartale 2026 r. populacja Polski była mniejsza o 155 tys. osób niż rok wcześniej. W porównaniu z końcem 2025 r. spadek wyniósł około 51 tys.
Jednocześnie rośnie udział osób starszych. Jeszcze w 2024 r. seniorzy stanowili 20,4 proc. społeczeństwa, a pod koniec ubiegłego roku było to już niemal 21 proc. Oznacza to, że około 8 mln mieszkańców Polski miało więcej niż 65 lat.
Wydłuża się także średnia długość życia. Według GUS w 2025 r. w Polsce żyły 10 403 osoby, które ukończyły co najmniej 100 lat. To o 1624 więcej niż rok wcześniej i niemal dwa i pół raza więcej niż pięć lat temu.
Prognozy wskazują, że proces starzenia będzie przyspieszał. W połowie stulecia osoby starsze mogą stanowić już 37 proc. społeczeństwa, a liczba mieszkańców mających ponad 85 lat przekroczy 1,7 mln.
Kolejki do lekarzy i zamykane szkoły
Zmiany demograficzne są coraz bardziej zauważalne również w codziennym życiu — wynika z sondażu IBRiS przeprowadzonego dla „Rzeczpospolitej”. Jedynie 15 proc. respondentów zadeklarowało, że nie dostrzega skutków starzenia się społeczeństwa.
Najczęściej wskazywanym zjawiskiem jest rosnąca liczba seniorów w otoczeniu — zauważa to 61 proc. badanych. Niemal połowa ankietowanych uważa też, że starzenie społeczeństwa przekłada się na dłuższe kolejki do lekarzy.
44,3 proc. respondentów zwróciło uwagę na zamykanie szkół i przedszkoli związane z malejącą liczbą dzieci. Z kolei 14,2 proc. badanych zauważa ograniczanie połączeń komunikacyjnych z powodu spadającej liczby pasażerów.
Blisko jedna trzecia ankietowanych deklaruje również, że widzi inne oznaki zmian demograficznych — mogą to być m.in. likwidowane oddziały porodowe czy coraz większe problemy z brakami kadrowymi na rynku pracy.
Kobiety częściej zauważają skutki starzenia społeczeństwa
Wyniki badania pokazują też wyraźne różnice między kobietami i mężczyznami. Kobiety częściej dostrzegają zmiany związane ze starzeniem się społeczeństwa — 68 proc. z nich uważa, że osób starszych jest coraz więcej. Wśród mężczyzn ten odsetek wynosi 54 proc.
Ponad połowa kobiet zwraca również uwagę na wydłużające się kolejki do lekarzy, a co piąta mówi o likwidowanych połączeniach komunikacyjnych. Wśród mężczyzn podobne obserwacje deklaruje odpowiednio 37 proc. i 8 proc. badanych.
Eksperci wskazują, że może mieć to związek z tym, iż obowiązki związane z opieką nad starszymi członkami rodziny częściej spoczywają na kobietach.
Widzą to również wyborcy koalicji
Sondaż pokazuje także różnice między elektoratami politycznymi. Zwolennicy obecnej koalicji rządzącej częściej zwracają uwagę na zamykanie szkół i przedszkoli oraz wydłużające się kolejki do lekarzy.
Z kolei wyborcy opozycji częściej zauważają sam wzrost liczby seniorów, ale rzadziej wiążą go z problemami w edukacji czy ochronie zdrowia.
Największy odsetek osób dostrzegających wzrost liczby seniorów odnotowano wśród wyborców PiS i Nowej Lewicy — odpowiednio 75 proc. i 74 proc. W przypadku wyborców KO było to 65 proc., Trzeciej Drogi 58 proc., a Konfederacji 54 proc.