„To jednak są jaja. Jacek Liziniewicz wyłuskał, jak Michał Kołodziejczak de facto przyznaje, że wie, że w polskich portach przewalane jest ruskie zboże "w polskie worki". Jak reaguje wiceminister? Obwinia Ministerstwo Finansów i Ministerstwo Infrastruktury” - skomentował wpis red. Liziniewicza Wojciech Mucha.
Mowa o fragmencie transmisji na żywo z profilu farmer.pl, po konferencji Pola Mocy, jaką we czwartek zorganizowano na zamku w Gniewie (woj. pomorskie). W wydarzeniu brał udział wiceszef resortu Michał Kołodziejczak. Nagranie ukazuje nieformalną dyskusję.
W pewnym momencie pada sugestia: „Warto też się przyjrzeć portowi w Gdańsku. Przyjeżdżają bandery rosyjskie i przeładowywane jest (rosyjskie zboże -przyp. red.) w polskie worki, big bagi”.
Zanim jeszcze mężczyzna skończył zdanie, Kołodziejczak wzruszył tylko ramionami i zwiesił głowę. - To, czym my się zajmujemy, czyli rolnictwo, zależy też od różnych ministerstw - odparł, w żaden nie kontrując sugestii o rosyjskim zbożu.
- Porty to jest tak; kontrola tego co jest - Ministerstwo Finansów, Ministerstwo Infrastruktury. To nasze współdziałanie w tym kierunku, by też inni wzięli się do roboty i pilnowali naszych interesów
- przekonywał zebranych.
Kołodziejczak wydaje zdawać sobie sprawę z tego, że przez polskie porty przechodzi ruskie zboże. Jak reaguje? Film. pic.twitter.com/iTcTNdADBh
— Jacek Liziniewicz (@Liziniewicz) June 20, 2024