W niedzielę późnym wieczorem w Ząbkach doszło do pożaru samochodów. Pierwsze relacje zaczęły pojawiać się w mediach społecznościowych – użytkownicy informowali, że w podziemnym garażu płonęły auta, które zaczęły wybuchać. Na miejsce wezwano straż pożarną i policję.
– Pożar został opanowany. (...) Na miejscu mamy ponad 30 strażaków i 11 jednostek pożarniczych, w tym m.in. jednostki do oddymiania i do napełniania butli ze sprężonym powietrzem
– przekazał w rozmowie z Polsat News st. bryg. mgr inż. Karol Kierzkowski, rzecznik prasowy komendanta głównego PSP.
Masowa ewakuacja
Z relacji Kierzkowskiego wynika, że zniszczeniu prawdopodobnie uległo pięć pojazdów. – Teraz trwa przewietrzanie. Nie ma osób, które podtruły się dymem lub zostały ranne – dodał.
🚒 W Ząbkach przy ul. Powstańców 27 doszło do pożaru samochodów w garażu podziemnym. 👨🚒Na miejscu działa 3️⃣0️⃣ strażaków i 1️⃣1️⃣ samochodów pożarniczych.
— Karol Kierzkowski (@Kierzkowski_PSP) August 24, 2025
⚠️Sytuacja jest opanowana, trwa dogaszanie, garaż jest przewietrzany.#strażacy
W związku z pożarem prewencyjnie ewakuowano około 300 mieszkańców budynku przy ul. Powstańców 29 w Ząbkach. Nad akcją czuwali policjanci. Kierzkowski poinformował, że działania strażaków potrwają jeszcze kilka godzin, po czym mieszkańcy będą mogli wrócić do swoich lokali.