Działania zbrojne pomiędzy Izraelem na Iranem trwają od kilku dni. W sprawie ewakuacji Polaków z terenów objętych konfliktem rząd wpadł w chaos komunikacyjny. By ugasić pożar, wieczorem w niedzielę szef Kancelarii Premiera poinformował, że MSZ zorganizuje ewakuację nieodpłatnie.
Działania resortu dyplomacji i całego rządu Donalda Tuska punktuje opozycja.
- Niestety rząd zaspał i nie jest przygotowany do przeprowadzenia akcji ewakuacyjnej. To już 4 dzień, kiedy brakuje i planu i komunikacji. Ludzie będący w Izraelu, Jordanii i okolicznych państwach potrzebują informacji co do planów polskiego rządu. Państwo polskie ma wiedzę i doświadczenie w przeprowadzaniu akcji ewakuacyjnych. Za rządów PiS przeprowadziliśmy szereg akcji ewakuacyjnych w bardzo trudnych warunkach. Polacy za naszych rządów mogli liczyć na to, że państwo nie pozostawi ich samych w sytuacji niepokoju
- mówił dzisiaj podczas briefingu prasowego Marcin Przydacz, poseł PiS, były wiceszef MSZ.
💬 Poseł PiS @marcin_przydacz: Niestety rząd zaspał i nie jest przygotowany do przeprowadzenia akcji ewakuacyjnej. To już 4 dzień, kiedy brakuje i planu i komunikacji. Ludzie będący w Izraelu, Jordanii i okolicznych państwach potrzebują informacji co do planów polskiego rządu.… pic.twitter.com/8X48E0vd3T
— Prawo i Sprawiedliwość (@pisorgpl) June 16, 2025
Ewakuacja? Tak, ale nie dzisiaj
Podczas konferencji prasowej, przedstawiciele resortu dyplomacji przekazali, że ewakuacja obywateli polskich z Izraela będzie możliwa w ciągu kilkudziesięciu godzin i obejmie ok. 200 osób.
Wiceminister Henryka Mościcka-Dendys zaznaczyła w poniedziałek, że przestrzeń powietrzna nad Izraelem pozostaje zamknięta, co utrudnia akcje ewakuacyjne, otwarta jest za to droga lądowa przez Jordanię.
"Wdrożyliśmy scenariusz ewakuacji polskich obywateli, którzy utknęli w Izraelu przez Amman" - przekazała. Jak dodała, ewakuacja Polaków będzie dotyczyć wyłącznie terytorium Izraela, a nie całego regionu.
"Planujemy przeprowadzić te akcję jak tylko skoordynujemy wszystkie służby" - zapowiedziała.
Nie ma jednak szans na to, by ewakuacja rozpoczęła się dzisiaj, a działania ewakuacyjne mają potrwać do czwartku.
Kim jest szef ambasady w Izraelu?
W tle pojawia się postać szefa placówki dyplomatycznej w Izraelu, Macieja Huni, którego opozycja obarcza odpowiedzialnością za chaos związany z ewakuacją, wraz z kierownictwem MSZ.
Szymon Szynkowski vel Sęk, były minister spraw zagranicznych, przywołał w mediach społecznościowych informacje o Huni.
"W 2010 r. był szefem Agencji Wywiadu. W dniach 10-11 kwietnia 2010 r., a więc w weekend katastrofy smoleńskiej, kiedy funkcjonariusze Agencji wyrażali gotowość stawiania się natychmiast do pracy i podejmowania działań wywiadowczych i kontaktów z służbami partnerskimi, zdecydował że mogą spokojnie zostać w domu "iść na spacer z rodziną, bo weekend i ładna pogoda".
Wezwano za to funkcjonariusza AW tylko po to, by zrobił zdjęcie sztandaru AW z żałobnym kirem.
Za to w poniedziałek 12 kwietnia 2010 r. do rezydentur AW na wschodzie rozesłano szyfrogram z centrali, który zakazywał funkcjonariuszom zbierania informacji na temat katastrofy w Smoleńsku, ponieważ sprawą zajmuje się prokuratura i sprawa ta nie interesuje Agencji Wywiadu"
- napisał Szynkowski vel Sęk, wskazując, że "dokonania" Huni opisali Sławomir Cenckiewicz i Michał Rachoń w książce "Zgoda".
Obecny szef placówki w Izraelu Maciej Hunia, współodpowiedzialny za aktualny chaos ewakuacyjny, to wyjątkowa postać, prawdziwy "spec" od sytuacji kryzysowych.
— S Szynkowski vel Sęk (@SzSz_velSek) June 15, 2025
W 2010 r. był szefem Agencji Wywiadu. W dniach 10-11 kwietnia 2010 r., a więc w weekend katastrofy smoleńskiej, kiedy… https://t.co/qH95Eo43PX