Od poniedziałku w ponad 100 szpitalach powiatowych w całej Polsce trwa "czarny protest", którego powodem jest zła sytuacja finansowa placówek., wynikająca także z nieuregulowanych nadwykonań.
W ocenie związkowców „szczególnie groźne są nowe zapowiedzi NFZ dotyczące ograniczenia finansowania AOS i rehabilitacji oraz zmiany zasad rozliczania badań TK, RM, gastroskopii i kolonoskopii”. To nawiązanie do wprowadzonych w kwietniu nowych zasad rozliczania tych badań diagnostycznych. Wprowadzone zostały tzw. stawki degresywne. Za każdą kolonoskopię i gastroskopię wykonaną powyżej wartości określonej w umowie Narodowy Fundusz Zdrowia płaci placówkom 60 proc. standardowej wyceny.
Jakie kroki podejmą w sprawie kryzysu w służbie zdrowia rządzący?
Dziś podczas rozmowy z dziennikarzami, marszałek Sejmu i lider Nowej Lewicy, Włodzimierz Czarzasty, stwierdził, że "nie jest dobrze w służbie zdrowia".
- To musi być temat, który na tapet w najbliższym czasie w sposób jeszcze mocniejszy wejść i musimy parę decyzji podjąć, nawet gdyby one były niepopularne, np. wśród lekarzy. Jest dyskutowana wśród lekarzy kwestia zarobków, kwestia tego, czy powinny być ograniczane, czy nie. Na pewno w służbie zdrowia trzeba będzie podjąć radykalne zmiany, co za tym idzie - pewnie dla niektórych środowisk kontrowersyjne decyzje. Bez tego się tego problemu nie da rozwiązać
- powiedział.
Sceptycznie podszedł też do realizowanej koncepcji "odpolitycznionego resortu zdrowia", twierdząc, że nie wie, czy ta formuła się sprawdziła.
Dodał, że aktualny jest pomysł Lewicy zakładający podatek zdrowotny - złożony z trzech filarów: 5 proc. podatku CIT i PIT, przeznaczenia środków z akcyzy na NFZ oraz objęcie opłatą wytwórców produktów wysokotłuszczowych.