Jedną z pierwszych decyzji Ruchniewicza było zerwanie współpracy z Muzeum Auschwitz-Birkenau. Jak wskazuje się w programie, to ogromna strata, biorąc pod uwagę tematykę badań Instytutu, która obejmuje losy Polaków i Żydów podczas okupacji niemieckiej.
Zablokowano program "Zawołani po imieniu" opowiadający o Polakach ratujących Żydów podczas Holocaustu. Program ten, będący odpowiedzią na zarzuty o współudziale Polaków w zbrodniach, został skrytykowany podczas spotkania zorganizowanego przez Ruchniewicza jako promujący "pisowską wizję historii".
Znacząco ograniczono działalność Centrum Lemkina, dokumentującego rosyjskie zbrodnie wojenne na Ukrainie. Koordynatorce projektu, Monice Andruszewskiej, odebrano dostęp do zebranych materiałów i nie przedłużono umowy.
Jeśli chodzi o projekty w Berlinie, to odwołano konferencję o zrabowanych w czasie wojny dziełach sztuki, aby nie drażnić Niemców. Wstrzymano również finansowanie projektu o obozie koncentracyjnym dla kobiet w Ravensbrück.
Instytut pod nowym kierownictwem opublikował też na portalu X wpis relatywizujący komunistyczną zbrodnię – Obławy Augustowską – i rolę, jaką odegrał w niej Maksymilian Sznepf, ojciec Ryszarda Sznepfa.
W reportażu jest również mowa o budzących poważne kontrowersje decyzjach personalnych oraz o wyjątkowo małostkowych posunięciach. Była dyrektor i twórczyni Muzeum Pamięci Obławy Augustowskiej Magdalena Gawin nie została zaproszona na jego otwarcie, a jej zasługi pominięto. Co więcej, Krzysztof Ruchniewicz złożył na nią zawiadomienie do prokuratury, co doprowadziło do jej przesłuchania na policji. W materiale przytoczono też wypowiedzi o zwolnieniach doświadczonych pracowników oraz o atmosferze strachu panującej w Instytucie.
Reportaż obszernie informuje o śledztwie prokuratorskim prowadzonym we Wrocławiu dotyczącym nieprawidłowości finansowych w Centrum im. Willy'ego Brandta przy Uniwersytecie Wrocławskim. Ośrodkiem tym Ruchniewicz kierował przed objęciem stanowiska w Instytucie Pileckiego. Zarzuty obejmują przekroczenie uprawnień, niedopełnienie obowiązków, niegospodarność i działanie na szkodę majątkową uniwersytetu na kwotę ponad 700 tys. zł, a także nierzetelne prowadzenie dokumentacji finansowej i utrudnianie przetargów publicznych.
OBEJRZYJ CAŁY PROGRAM: