Według niepotwierdzonych informacji rosyjskie rakiety miały przekroczyć granice Polski należącej do NATO, zabijając dwie osoby. Rzecznik polskiego rządu nie potwierdził natychmiast informacji, ale powiedział, że przywódcy spotykali się w sprawie "sytuacji kryzysowej".
Do sprawy w rozmowie z redaktor Katarzyną Gójską odniosła się posłanka Prawa i Sprawiedliwości Joanna Borowiak. - Polscy powinni tak naprawdę teraz pokazać jedność. Nie pokazali tej jedności w sytuacji zagrożenia na naszej granicy z Białorusią, nie pokazali jej także kiedy polski rząd przystąpił do budowy zapory. Wówczas próbowano obrzucać błotem polskie służby i na sali plenarnej odbywały się całkowicie niepotrzebne dyskusje wpisujące się w propagandę Kremla - powiedziała.
- Oczywiście dzisiaj apeluję o to, aby zachować spokój, bo musimy poczekać na oficjalny komunikat ze strony Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i prezydenta. Ta sytuacja pokazuje to, że jako, że jesteśmy krajem przyfrontowym, to powinniśmy każdego dnia troszczyć się o nasze bezpieczeństwo
- dodała.
#WPunkt | @BorowiakJoanna (@pisorgpl):
— Telewizja Republika 🇵🇱 #włączprawdę (@RepublikaTV) November 15, 2022
Musimy poczekać na oficjalny komunikat ze strony prezydenta. Dzisiejsza sytuacja pokazuje, że każdego dnia powinniśmy troszczyć się o nasze bezpieczeństwo. Robimy wszystko, żeby to zapewnić.#włączprawdę #TVRepublika
- Obawiam się tego, że po raz kolejny totalna opozycja wykorzysta także to wydarzenie do walki politycznej. Chciałabym, żeby było inaczej dlatego apeluję o zdrowy rozsądek do polityków przede wszystkim Platformy Obywatelskiej. Niektórzy politycy zachowują się tak, jakby zapomnieli, że jesteśmy państwem przyfrontowym.
- zaznaczyła.