Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Haniebne słowa wiceministra nauki. Przydacz: Co ten człowiek jeszcze robi w polskim rządzie?

Andrzej Szeptycki, wiceminister nauki w rządzie Donalda Tuska, w medialnej wypowiedzi porównał upowców do żołnierzy niezłomnych. - Co ten człowiek jeszcze robi w polskim rządzie, po takiej wypowiedzi? Następnego dnia powinien albo sam złożyć dymisję ze wstydu, albo powinien zostać wyrzucony. A jeśli Donald Tusk tego nie chce robić, to jeżeli pan Zgorzelski, pan Kosiniak bronią polskiej historii, polskiej prawdy, to powinni zażądać w trybie pilnym od ministra i od premiera, żeby tego człowieka wyrzucić z polskiego rządu - wzywał dzisiaj szef Biura Polityki Międzynarodowej przy Kancelarii Prezydenta RP, Marcin Przydacz.

Pod koniec maja Zełenski nadał jednej z jednostek sił zbrojnych swego kraju imię „Bohaterów UPA”. Jak wskazał, uczynił to „w celu przywrócenia historycznych tradycji narodowego wojska oraz uwzględniając wzorowe wykonywanie powierzonych zadań podczas obrony integralności terytorialnej i niepodległości Ukrainy”.

Decyzja spotkała się z krytyczną reakcją polskich polityków. Prezydent Karol Nawrocki podkreślił, że jest oburzony. Stwierdził, że decyzja prezydenta Ukrainy dostarcza „najlepszego materiału i wiele tlenu rosyjskiej propagandzie”. Zapowiedział też, że w poniedziałek, 8 czerwca, odbędzie się posiedzenie Kapituły Orderu Orła Białego; jak powiedział, zaproponował, aby jednym z punktów było odebranie prezydentowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego.

Skandal swoją wypowiedzią wywołał jednak wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego, Andrzej Szeptycki.

- UPA walczyła o niepodległość Ukrainy, w ramach tego ukraińskiego imaginarium, przede wszystkim z Sowietami i była to walka beznadziejna, to byli, ze wszystkimi pozytywnymi i negatywnymi konotacjami tego słowa, tacy trochę ukraińscy żołnierze niezłomni. (...) Ludzie, którzy walczyli w warunkach beznadziejnych długo, konsekwentnie, i punkt, do którego Ukraińcy walczący z Moskwą od 2014 r. mogą się w naturalny sposób odwołać

- mówił na antenie TOK FM Szeptycki.

Słowa te opinia publiczna przyjęła z dużym oburzeniem.

Szeptycki, profesor nauk społecznych, habilitował się rozprawą "Ukraina wobec Rosji. Studium zależności". Przez kilka lat był analitykiem w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych, a w latach 2016-2021 r. pełnił funkcję współkoordynatora Centrum Studiów Polskich i Europejskich przy Instytucie Stosunków Międzynarodowych Kijowskiego Narodowego Uniwersytetu Tarasa Szewczenki.

Wypowiedź Szeptyckiego nie jest jednak pierwszą tego rodzaju jego aktywnością. W lutym 2026 r. pod zdjęciem nagrobka z flagami Ukrainy i ukraińskich nacjonalistów zamieścił komentarz "Chwała bohaterom".

Dziś na antenie TV Republika, Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej przy Kancelarii Prezydenta RP jednoznacznie zareagował na zastosowane przez Szeptyckiego porównaniu upowców z żołnierzami niezłomnymi. 

Wskazał, że „w rządzie Donalda Tuska jest jeden człowiek, który pozwolił sobie na porównanie Ukraińskiej Powstańczej Armii, tych bandytów, morderców, do polskich żołnierzy niezłomnych”.

– Mówię akurat o panu Szeptyckim. Co ten człowiek jeszcze robi w polskim rządzie, po takiej wypowiedzi? Następnego dnia powinien albo sam złożyć dymisję ze wstydu, albo powinien zostać wyrzucony. A jeśli Donald Tusk tego nie chce robić, to jeżeli pan Zgorzelski, pan Kosiniak bronią polskiej historii, polskiej prawdy, to powinni zażądać w trybie pilnym od ministra i od premiera, żeby tego człowieka wyrzucić z polskiego rządu. Nie ma zgody na to, by porównywać morderców dzieci i kobiet do polskich bohaterów podziemia antysowieckiego po 1944. Ja się na to nie godzę

– stwierdził Przydacz.

- Żeby polski minister porównywał bandytów z UPA do żołnierzy Armii Krajowej to jest skandal nad skandalami i ten człowiek nie powinien pracować w polskim rządzie - dodał.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska