Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

"To warunki brzegowe dalszej pomocy dla Ukrainy". Czarnek kreśli Zełenskiemu czerwone linie

O ile w pierwszych etapach pełnoskalowej wojny nie mieliśmy wyjścia, pomagaliśmy Ukrainie, żądaliśmy pomocy dla Ukrainy - w interesie Polski, żeby ruskie czołgi nie stanęły w Dorohusku i innych miejscach na granicy, o tyle z biegiem czasu musiała następować weryfikacja tego wszystkiego. Warunki brzegowe współpracy - wycofanie się z gloryfikacji Bandery na Ukrainie, wycofanie się z nadania jednostce wojskowej imienia bohaterów UPA, natychmiastowa zgoda na wszystkie ekshumacje pomordowanych Polaków i podpisanie konkretnych kontraktów z polskimi firmami na odbudowę Ukrainy

Pod koniec maja Zełenski nadał jednej z jednostek sił zbrojnych swego kraju imię „Bohaterów UPA”. Jak wskazał, uczynił to „w celu przywrócenia historycznych tradycji narodowego wojska oraz uwzględniając wzorowe wykonywanie powierzonych zadań podczas obrony integralności terytorialnej i niepodległości Ukrainy”.

Decyzja spotkała się z krytyczną reakcją polskich polityków. Prezydent Karol Nawrocki podkreślił, że jest oburzony. Stwierdził, że decyzja prezydenta Ukrainy dostarcza „najlepszego materiału i wiele tlenu rosyjskiej propagandzie”. Zapowiedział też, że w poniedziałek, 8 czerwca, odbędzie się posiedzenie Kapituły Orderu Orła Białego; jak powiedział, zaproponował, aby jednym z punktów było odebranie prezydentowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego.

Donald Tusk, szef rządu, początkowo krytycznie oceniał deklarację prezydenta Nawrockiego, jednak po kilku dniach diametralnie zmienił zdanie.

- On zawsze pokazywał, że rządzą nim sondaże. Nawet w czasach dramatycznych dla Polski, kiedy był pierwszy rząd Tuska od 2007 do 2014, wszystkie decyzje, nawet personalne, poprzedzane były badaniem opinii publicznej. Widzi, że Polacy słusznie nie akceptują chamskiego, głupiego, antypolskiego zachowania pana Zełenskiego. Więc on też zmienia zdanie, to nie jest zachowanie przywódcy. Dawno powinien to zanegować, bo zachowanie Zełenskiego przekracza ramy przyzwoitości i to nie teraz, bo osiągnął już apogeum, ale wcześniej - wykazywał złe decyzje i brak woli współpracy z Polską

- mówił w rozmowie z TV Republika Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera.

Poseł przyznał, że obecna polityka Polski wobec Ukrainy "nie zdaje egzaminu".

- O ile w pierwszych etapach pełnoskalowej wojny nie mieliśmy wyjścia, pomagaliśmy Ukrainie, żądaliśmy pomocy dla Ukrainy - w interesie Polski, żeby ruskie czołgi nie stanęły w Dorohusku i innych miejscach na granicy, o tyle z biegiem czasu musiała następować weryfikacja tego wszystkiego. Warunki brzegowe współpracy - wycofanie się z gloryfikacji Bandery na Ukrainie, wycofanie się z nadania jednostce wojskowej imienia bohaterów UPA, natychmiastowa zgoda na wszystkie ekshumacje pomordowanych Polaków i podpisanie konkretnych kontraktów z polskimi firmami na odbudowę Ukrainy. To warunki brzegowe dalszej pomocy Polski dla Ukrainy i korzystania przez ukraińskie władze chociażby z lotniska w Jasionce

- wskazał Czarnek.

Dodał, że prawica po przejęciu władzy w Polsce postawi warunki brzegowe i wprowadzi ustawę o zakazie propagowania banderyzmu.


 

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska