Przestępstwo wykryła podlaska KAS. Jak poinformował jej oficer prasowy st. asp. Maciej Czarnecki, podejrzenia dotyczyły zaniżania przychodów i unikania płacenia podatków przez firmę z województwa mazowieckiego.
Na początku października funkcjonariusze z Białegostoku przeszukali m.in. siedzibę i magazyny tej spółki oraz miejsce zamieszkania jej prezesa. "KAS zabezpieczyła dokumenty księgowe, nośniki danych oraz ukrytą gotówkę w różnych walutach, w sumie 500 tys. zł. Na koncie bankowym spółki Generalny Inspektor Informacji Finansowej zablokował ponad 200 tys. zł" - dodał Czarnecki.
Firma zajmuje się handlem w internecie tekstyliami z Azji. Jej prezes usłyszał zarzuty oszustwa podatkowego, grozi mu do 3 lat więzienia. Śledztwo w tej sprawie prowadzi jedna ze stołecznych prokuratur rejonowych. Krajowa Administracja Skarbowa straty Skarbu Państwa szacuje na co najmniej 9 mln zł. "Sprawa jest rozwojowa" - dodał oficer prasowy podlaskiej KAS.