Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

KRS nie potępi Rzezi Wołyńskiej. Padły obawy, że ktoś mógłby nagle... zacząć się modlić

Nie będzie potępienia zbrodni ludobójstwa na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej przez członków Krajowej Rady Sądownictwa. Spośród argumentów przeciwnych inicjatywie sędziego Łukasza Piebiaka, granic absurdu sięgnął s. Bartłomiej Starosta. Wyraźnie zaniepokojony wyznał, że ktoś w trakcie minuty ciszy mógłby jeszcze zacząć się modlić. - Naprawdę chciałbym tego uniknąć - przekonywał członków Rady.

W przededniu Narodowego Dnia Pamięci o Polakach - Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej, na posiedzeniu Krajowej Rady Sądownictwa sędzia Łukasz Piebiak wyszedł z propozycją do członków Rady o rozwagę nad zabraniem stanowiska w sprawie.

W treści stanowiska czytamy o szczególnej czci dla ofiar ludobójstwa, potępieniu zbrodni sprzed lat czy apelu do władz państwowych o prowadzenie ekshumacji i dochodzeniu do prawdy.

- Tego rodzaju stanowiska Rada niejednokrotnie przyjmowała. Mamy stać na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziowskiej, ale jesteśmy też organem konstytucyjnym… Nie widzę szczególnego zakazu, by tak oddać hołd ofiarom tego ludobójstwa

- argumentował s. Piebiak.

Projekt stanowiska nie uzyskał jednak aprobaty większości. - Rozumiem wagę tego problemu, ale gdybyśmy chcieli być konsekwentni to właściwie każde święto narodowe powinniśmy poprzedzić podjęciem jakiegoś stanowiska… - odparł przewodniczący KRS s. Dariusz Zawistowski.

Stanowczo oponował s. Bartłomiej Starosta. - Jesteśmy Krajową Radą Sądownictwa a nie „Krajową Radą Pamięci Narodowej”. To, że była wcześniej taka praktyka, to było złe; niezgodne z kompetencjami Rady. Powinniśmy powstrzymać się od tego rodzaju aktywności - przekonywał sędzia.

Krytykując dalej KRS poprzedniej kadencji, narzekał na „modlitwy”:

„nie może być tak, że w KRS odmawiane są modlitwy… No od tego jest kościół. Nie wolno takich rzeczy robić”.

Wtórowała mu poseł Lewicy Anna Maria Żukowska: „Krajowa Rada Sądownictwa nie do tego została powołana i nie ma takich kompetencji. Od rocznic historycznych jest Instytut Pamięci Narodowej”.

Widząc niechęć większości Rady do zabrania stanowiska, sędzia Łukasz Zawadzki zaproponował minutę ciszy:

„trudno mi przyjąć, że państwo, jako Polacy, chcecie za progiem Krajowej Rady Sądownictwa zostawiać swoją polskość. Jeśli nie zostanie poddane głosowanie ws. stanowiska to proszę o uczczenie ofiar pamięci rzezi wołyńskiej minutą ciszy”.

Także na to nie było zgody większości. Z uglą odetchnął s. Starosta, który przyznał, że - w trakcie ciszy - ktoś... mógłby rozpocząć modlitwę.

- W ciągu ostatnich lat na posiedzeniach były sytuacje, że zarządzano minutę ciszy, a potem nagle ktoś zaczynał odmawiać modlitwę, nawet bez zgody przewodniczącej – mam obawę, że to może się powtórzyć. A to też dlatego, że pan sędzia Łukasz Zawadzki na pierwszym posiedzeniu przyczepił sobie do ekranu monitora obrazki świętych, a ostatnio miał krzyż na sali obrad przed sobą. Naprawdę chciałbym tego uniknąć

- mówił wyraźnie przejęty s. Starosta.

Treść stanowiska

Poniżej pełna treść stanowiska, które nie zyskało aprobaty Rady:

"Stanowisko Krajowej Rady Sądownictwa w przededniu Narodowego Dnia Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej

W przededniu Narodowego Dnia Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej, przypadającego w rocznicę Krwawej Niedzieli, Krajowa Rada Sądownictwa oddaje hołd ofiarom ludobójstwa i masowych zbrodni dokonanych przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów, Ukraińską Powstańczą Armię oraz inne formacje nacjonalistyczne.

Ze szczególną czcią wspominamy dziesiątki tysięcy Polaków zamordowanych na Wołyniu, w Małopolsce Wschodniej, na Lubelszczyźnie oraz na innych obszarach objętych działalnością zbrodniczego nacjonalizmu ukraińskiego. Pamiętamy również o ofiarach innych narodowości i grup etnicznych, w tym Żydach, Czechach, Ormianach, Rosjanach oraz Ukraińcach, którzy sprzeciwiali się zbrodniczej ideologii nacjonalistycznej, nieśli pomoc prześladowanym lub sami stali się jej ofiarami.

11 lipca 1943 r. pozostaje jednym z najtragiczniejszych symboli planowej i systematycznej eksterminacji ludności cywilnej. Mordowano całe rodziny, kobiety, dzieci i osoby starsze, nierzadko z wyjątkowym okrucieństwem, przede wszystkim z powodu ich polskiej narodowości. Zbrodnie te stanowiły ludobójstwo i wymagają jednoznacznej oceny moralnej, historycznej i prawnej.

Krajowa Rada Sądownictwa stanowczo potępia wszelkie przejawy gloryfikowania, usprawiedliwiania i relatywizowania ideologii banderowskiej, kultu Stepana Bandery, działalności OUN i UPA oraz osób odpowiedzialnych za masowe zbrodnie na ludności cywilnej. Potępienie to obejmuje również wszystkich współczesnych apologetów banderyzmu, niezależnie od ich narodowości, zajmowanej funkcji, miejsca działalności czy używanej argumentacji.

Nie może być zgody na przedstawianie ideologów, organizatorów i sprawców ludobójstwa jako bohaterów, na publiczne eksponowanie symboli zbrodniczego nacjonalizmu ani na przemilczanie, fałszowanie czy relatywizowanie prawdy o ofiarach. Apologia banderyzmustanowi zniewagę dla pamięci pomordowanych i przeszkodę na drodze do rzeczywistego pojednania między narodami.

Krajowa Rada Sądownictwa podkreśla obowiązek państwa polskiego i jego instytucji do ochrony pamięci ofiar, wspierania badań historycznych, umożliwienia i prowadzenia ekshumacji, identyfikacji zamordowanych oraz zapewnienia im godnego pochówku. Prawda o ludobójstwie nie może być przedmiotem politycznego targu, koniunkturalnego przemilczenia ani relatywizacji.

Ofiarom ludobójstwa na Wołyniu, w Małopolsce Wschodniej, na Lubelszczyźnie i innych ziemiach Rzeczypospolitej – Polakom oraz przedstawicielom innych narodowości i grup etnicznych – należą się prawda, pamięć, godny pochówek i sprawiedliwość.

Cześć Ich pamięci."

Do sprawy odniósł się we wpisie na platformie X sędzia Przemysław Radzik.

Niewiarygodne, ale prawdziwe. Krajowa Rada Sądownictwa odmówiła zajęcia stanowiska w przedmiocie uczczenia pamięci stu tysięcy Polaków, bestialsko zamordowanych na Wołyniu w 1943 r. Zabrakło nawet uczczenia Ofiar tego ludobójstwa minutą ciszy

– napisał.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska