W środę Telewizja Republika ujawniła, że Sąd Rejonowy w Piasecznie zastosował tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące jednego z przełożonych oddziałów prewencji stołecznej policji. Postawiono mu zarzuty zgwałcenia młodej policjantki i zmuszenia jej do poddania się innej czynności seksualnej. Informację potwierdził dziennikarzom TV Republika rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prokurator Piotr Antoni Skiba. Do skandalu miało dojść podczas libacji alkoholowej na kompanii.
Gdy sprawą zaczęła żyć opinia publiczna, posypały się dymisje. W czwartek w stołecznej policji zapadła decyzja o dymisji zastępcy dowódcy Oddziału Prewencji Policji w Warszawie. Zdymisjonowany miał zostać podinspektor Mariusz Kolasiński. Podejrzany o gwałt policjant podlegał mu służbowo.
Tego samego dnia, warszawska policja poinformowała o kolejnej decyzji dotyczącej skandalu. Wdrożone zostało postępowanie zwolnienia z zajmowanego stanowiska dowódcy plutonu ze stanu IX Kompanii Oddziału Prewencji Policji w Warszawie. Miał on uczestniczyć w "spotkaniu połączonym ze spożywaniem alkoholu".
Więcej w tekście: Kolejna dymisja po gwałcie na policjantce? Wdrożono postępowanie wobec dowódcy plutonu
Kierwiński atakował opozycję. Posłanka KO - Republikę
Niemniej, obóz rządzący chwyta się różnych możliwości obrony szefa MSWiA - Marcina Kierwińskiego. Wczoraj, chwilę po rozpoczęciu posiedzenia Sejmu, minister wyszedł na mównicę, skąd atakował... opozycję. Zapewniał też, że reakcja policji była natychmiastowa (zajęła kilkanaście godzin).
Zdecydowałem się zabrać głos, bo już nie mogę słuchać tego, jak zachowujcie się - hieny z PiS-u. Jesteście hienami. Na krzywdzie tej kobiety robicie ohydne politykierstwo. Żeby było jasne, w tej sprawie reakcja polskiej policji była natychmiastowa. W ciągu 12 godzin ten gość trafił do aresztu i siedzi za kratkami. Został zawieszony w czynnościach służbowych. Został uruchomiony proces wydalania tego człowieka z polskiej policji. Bo nie ma w niej miejsca dla osób, które dopuszczają się tak ohydnych czynów. I tym różnimy się od was, że my w takich sprawach reagujemy. Twardo i natychmiast. Nie tuszujemy niczego - tak jak Wyście to robili. W tej sprawie wdrożone zostały trzy postępowania kontrolne - dodatkowo.
– mówił Kierwiński.
Ustaleniami Republiki żyją też inne media. Również te sprzyjające ekipie rządzącej. Na antenie TVP Info w likwidacji, Katarzyna Kierzek-Koperska (Koalicja Obywatelska) zaatakowała... stację Domu Wolnego Słowa - za ujawnienie skandalu.
Stacja Republika jest znana ze swojej propagandy. I to pokazuje, jaka to jest hipokryzja. Mamy do czynienia z ofiarą gwałtu. I nie wiem, co sobie Państwo wyobrażali. Że 3 czy 4 stycznia, pan minister wyjdzie będzie krzyczał wszystkim wokół: mamy ofiarę gwałtu? Przecież trzeba uszanować spokój tej kobiety. Ona dzisiaj dochodzi do siebie, jest pod opieką psychologa. I to jest najważniejsze w tym wszystkim. Państwo uprawiacie politykę na cierpieniu. To jest skandaliczne.
– stwierdziła posłanka.