Od początku kryzysu migracyjnego na granicy polsko-białoruskiej, na miejscu działają rozmaite organizacje pomocowe. Przez miesiące obecności tam udowodnili, że oprócz zapewniania pomocy i produktów pierwszej pomocy dla migrantów, organizowali również ich przemyt w głąb kraju czy niszczyli zasieki utrudniające przedarcie się przez granicę.
W ostatnim czasie niektórzy aktywiści nadgorliwie składają zeznania w prokuraturze ws. zachowań i praktyk, jakich mieli się dopuszczać na granicy funkcjonariusze Straży Granicznej, policji czy wojska.
Wątpliwościami wokół funkcjonowania jednej z takich organizacji podzielił się dziś Michał Moskal, poseł PiS.
Chodzi o Fundację Ocalenie. O organizacji pisaliśmy na naszym portalu zaledwie dwa tygodnie temu, informując o 30 tysiącach złotych, jakie organizacja otrzymała od Fundacji Batorego na „zakup ciepłej odzieży (kurtek, termoaktywnych ubrań i butów) dla wolontariuszy i pracowników Fundacji pomagającym migrantom na granicy polsko-białoruskiej”.
Jak informuje Moskal, 6 czerwca powołano do życia spółkę Ocalenie sp. z o.o o kapitale zakładowym wynoszącym aż 800 000 zł. Przypomnijmy, że minimalna kapitał zakładowy dla spółek z ograniczoną odpowiedzialnością wynosi 5 000 zł).
„Po co? Czy chodzi o przekierowanie dochodów Fundacji do innego podmiotu, który nie ma takich obostrzeń jak organizacja pożytku publicznego? Sprawozdanie Fundacji Ocalenie nie opisuje przyczyn założenia spółki z o.o.”
- pyta Moskal.
6 czerwca 2023 roku Fundacja Ocalenie wspierająca nielegalnych imigrantów z granicy polsko-białoruskiej, założyła spółkę Ocalenie sp. z o.o o kapitale zakładowym wynoszącym aż 800 000 zł (!) (dla przypomnienia: minimalny kapitał zakładowy dla spółek z ograniczoną… pic.twitter.com/qpr8Ke2qWx
— Michał Moskal (@Michal_Moskal) June 26, 2024