Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

#Dmowskizostaje. Prof. Żaryn: Próba wymazania ojców niepodległości to wykluczenie się z polskiej tradycji

- Dziś ktoś próbuje likwidować pozytywną pamięć o Romanie Dmowskim, a jutro ci sami barbarzyńcy będa próbowali zniszczyć pamięć o Józefie Piłsudskim, a w kolejności będzie Wincenty Witos, Wojciech Korfanty. Jeżeli ktoś zaczyna w taki sposób likwidować naszą historię i stawiać Romana Dmowskiego czy kolejnych ojców niepodległości w rzędzie postaci do wykluczenia, to sam de facto wyklucza się z tej polskiej tradycji - powiedział dziś szef Instytutu Dziedzictwa Myśli Narodowej, prof. Jan Żaryn.

Autor:

W czwartek stołeczni radni przegłosowali uchwałę o przyjęciu petycji o zmianę nazwy ronda Dmowskiego na rondo Praw Kobiet. Petycja skierowana została do Rady Warszawy przez osobę prywatną. Przyjęcie petycji nie jest jednoznaczne ze zmianą nazwy ronda - oznacza jedynie, że Rada Warszawy zajmie się tą kwestią.

W związku z tą inicjatywą Instytut Dziedzictwa Myśli Narodowej im. Romana Dmowskiego i Ignacego Jana Paderwskiego wystąpił z apelem #Dmowskizostaje, wzywającym do zachowania obecnego patrona ronda w centrum Warszawy.

Szef Instytutu Dziedzictwa Myśli Narodowej prof. Jan Żaryn przyznał, że osoby związane z Instytutem w poczuły się "szczególnie dotknęte próbą wymazania z pamięci warszawiaków" imienia Dmowskiego.

- To nie tylko nasz instytut, ale także wiele instytucji daje dziś świadectwo, że jesteśmy zgodni co do tego, że funkcjonujemy w pewnej kategorii rozumienia polskiej kultury i dziedzictwa historycznego i niezależnie, czy akceptujemy wszystkich ojców niepodległości za ich czyny, to jesteśmy świadomi jako Polacy, że te postaci są naszym wspólnym dziedzictwem

- dodał prof. Żaryn.

Szef Instytutu Dziedzictwa Myśli Narodowej dodał, że pod wystosowanym apelem podpsiało się już co najmniej 350 osób, w tym jest to ok. 70 osób reprezentujących środowisko naukowe oraz ok. 100 organizacji, nie tylko związanych z obozem narodowym.

- Warto podkreślić głos, który wybrzmiał jako pierwszy, z inicjatywy prof. Wiesława Jana Wysockiego, czyli głos środowiska piłsudczykowskiego pod hasłem: dziś ktoś próbuje likwidować pozytywną pamięć o Romanie Dmowskim, a jutro ci sami barbarzyńcy będa próbowali zniszczyć pamięć o Józefie Piłsudskim, a w kolejności będzie Wincenty Witos, Wojciech Korfanty. Jeżeli ktoś zaczyna w taki sposób likwidować naszą historię i stawiać Romana Dmowskiego czy kolejnych ojców niepodległości w rzędzie postaci do wykluczenia, to sam de facto wyklucza się z tej polskiej tradycji

- przyznał Jan Żaryn.

Prof. Żaryn zachęcił do zapoznania się z biografią Romana Dmowskiego i przyznał, że apel Instytutu Dziedzictwa Myśli Narodowej jest "lekcją historii".

Piotr Mazurek, sekretarz stanu w Kancelarii Premiera, dodał, że w polskiej historii było wielu bohaterów, którzy reprezentowali różne nurty niepodległościowe. Wskazał, że obecny rząd wspiera pamięć o ojcach niepodległości.

- Widzimy, że w Warszawie rządzonej przez Rafała Trzaskowskiego i Koalicję Obywatelską jest zupełnie inaczej. Tam mają prawo do upamiętnienia w przestrzeni publicznej tylko ci, którzy znajdują się w panteonie postaci gloryfikowanych przez tę opcję. Dlatego też Trzaskowski złamał swoje obietnice, przede wszystkim tę, która dotyczyła ulicy śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Nie został upamiętniony - mimo inicjatywy społecznej - gen. Tadeusz Rozwadowski, była inicjatywa społeczna utworzenia ulicy Zbigniewa Stypułkowskiego

- tłumaczył.

- Dzisiejsza sprawa usunięcia Romana Dmowskiego z przestrzeni publicznej Warszawy są kolejnym dowodem na to, że tylko w sferze retoryki zostają słowa o tolerancji wobec drugiego człowieka, pluralizmie, demokracji. W Warszawie rządzi dzisiaj zamordyzm. Jeśli zostanie usunięte imię Romana Dmowskiego, to oczywiste jest dla mnie, że kolejne działania dotyczyć będą innych postaci historycznych

- dodał.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej