Na początku maja Prokuratura Europejska wystąpiła do Sejmu z wnioskiem o uchylenie immunitetu Wojciechowi Królowi (Koalicja Obywatelska) w związku z podejrzeniem płatnej protekcji przy modernizacji infrastruktury tramwajowej w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.
Śledztwo dotyczy podejrzeń o korupcję czynną i bierną w związku z działalnością podmiotu odpowiedzialnego za modernizację infrastruktury tramwajowej w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Inwestycja jest finansowana przez UE kwotą 1,9 mld złotych na lata 2007–2027.
Prokuratura podała, że w grudniu 2025 r. aresztowano osobę pełniącą wysoką funkcję publiczną, która pozostaje w areszcie tymczasowym. Zarzuca się, że podejrzany od 2021 przekazywał poufne informacje faworyzowanej firmie, aby zapewnić jej przyznanie kontraktu. Zebrane dotychczas dowody wskazują, że łapówki zostały wypłacone w zamian za zatwierdzenie zawyżonych kosztów lub rozliczenie fikcyjnych prac.
Z dowodów wynika również, że w kilku przypadkach korzyści finansowe przekazano posłowi. Aby EPPO mogło kontynuować to śledztwo, warunkiem koniecznym jest uchylenie Królowi immunitetu.
Czarzasty zasłania się "błędami formalnymi"
Sprawa stanęła jednak w polskim parlamencie. Włodzimierz Czarzasty, marszałek izby pytany dziś o sprawę, stwierdził, że "w ocenie służb prawnych Kancelarii Sejmu wyżej wymieniony wniosek zawiera następujące błędy formalne: po pierwsze w zakresie braku wskazania jego podstawy prawnej, po drugie nie został złożony marszałkowi Sejmu za pośrednictwem prokuratora generalnego".
Dodał, że w związku z tym 21 maja „zwrócił się z pismem do europejskiego prokuratora generalnego o przesłanie wyżej wymienionego wniosku za pośrednictwem prokuratora generalnego oraz o uzupełnienie wniosku w zakresie wskazania jego podstawy prawnej w terminie 14 dni”.