Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Chaos wokół TK. Sędzia Czubik: Prawnicy stali się pacynkami polityków, działają jak kukiełki

Najbardziej żenujące jest dla mnie, że z tej grupy dwoje prawników to czynni sędziowie, którzy nie zrzekli się urzędów sędziowskich. Mamy tu do czynienia z ewidentnym naruszeniem prawa - ocenił sędzia Sądu Najwyższego, kandydat na Prezesa SN prof. Paweł Czubik, pytany o zamieszanie wokół pseudoślubowania na sędziów Trybunału Konstytucyjnego.

Od wczoraj trwa spektakl wokół Trybunału Konstytucyjnego i nieskutecznego ślubowania sędziów TK w Sejmie. W piątek sześcioro prawników zostało dowiezionych do siedziby TK przy Alei Szucha. Według doniesień, wciąż przebywają w bibliotece.

O okolicznościach mówił dziś w Telewizji Republika sędzia Sądu Najwyższego, kandydat na Prezesa SN prof. Paweł Czubik.

- Dziś mamy dalszy ciąg spektaklu politycznego. Prawnicy stali się pacynkami polityków, działają jak kukiełki. Jestem zaskoczony, że spośród tych sześciorga sędziów są doświadczeni prawnicy. To są zawodowi sędziowie - wskazał.

- Ogromnie się dziwię, że fachowcy dali się wykorzystać politykom w tak ordynarny sposób - podkreślił sędzia SN.

Pytany o scenariusz na najbliższe dni, odparł:

„w moim odczuciu nie wydarzy się nic. Ci państwo będą sobie od czasu do czasu chodzić do Trybunału. Może przyjedzie bus sponsorowany przez Kancelarię Sejmu, a może dotrą piechotą. Może wejdą do jakiegoś gabinetu, a może zasiądą na korytarzach. Nie spodziewam się innego rozwoju sytuacji”.

- Najbardziej żenujące jest dla mnie, że z tej grupy dwoje prawników to czynni sędziowie, którzy nie zrzekli się urzędów sędziowskich. Mamy tu do czynienia z ewidentnym naruszeniem prawa; i to co najmniej kilku norm - mówił.

I dalej: „jeśli te osoby czują się, oczywiście fałszywie, ale w subiektywnym odczuciu sędziami Trybunału Sprawiedliwości to art. 23 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym nakazuje im zrzec się innych funkcji, między innymi funkcji sędziowskich”.

Pytany o słowa sędzi Anny Korwin-Piotrowskiej, jakoby sędziowie cały czas czekali, aż pan prezydent umożliwi nam złożenie ślubowania wobec niego”, przyznał:

„ta pani ma świadomość tego, że uczestniczy w kabarecie. To jest kabaret polityczny. Oni doskonale wiedzą, że żadnego ślubowania nie było. Widzieliśmy wszyscy, jak to wyglądało. Według tych standardów, każdy może dziś sobie powołać sędziów Trybunału Konstytucyjnego”.

 

Źródło: Telewizja Republika

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej