Kwestia udzielania Komunii św. na rękę od długiego czasu wywołuje w części środowisk katolickich pewne kontrowersje. W dobie pandemii koronawirusa, niemal od jej początku, biskupi przypominali i wręcz zalecali taką możliwość przyjmowania Najświętszego Sakramentu przez wiernych. Jednak także teraz słychać głosy dezaprobaty.
Kilka dni temu, Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Księdza Piotra Skargi rozpoczęło, jak nazywa to organizacja, "akcję informacyjną" - "Stop Komunii Świętej na rękę".
"Nasz głos wypływa z głębokiego zaniepokojenia eksperymentem, który pod pretekstem >>ochrony zdrowia<< prowadzi do podawania Wiernym Kościoła katolickiego Komunii Świętej na rękę" - czytamy w oświadczeniu Stowarzyszenia.
Jako jeden z argumentów przeciwko udzielaniu Komunii na rękę, inicjatorzy akcji podają możliwość zgubienia i profanacji Hostii, a także, jak twierdzą, udzielanie komunii na rękę "nie ma uzasadnienia w przepisach sanitarnych".
Dziś głos w sprawie przyjmowania Komunii św. na rękę zabrała Konferencja Episkopatu Polski.
"Przypominamy, że chociaż główną formą przyjmowania Komunii w Polsce jest Komunia do ust, to jednak nie oznacza to, że inne zatwierdzone przez Kościół formy miałyby być same z siebie niegodne, niewłaściwe, złe lub grzeszne, jeśli spełnia się warunki stawiane w tej kwestii przez prawo liturgiczne"
- czytamy w stanowisku bp Adama Bałabucha, przewodniczącego Komisji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów KEP.
Twierdzenia o "braku szacunku wobec Najświętszego Sakramentu" biskup uznaje za "niewłaściwe i krzywdzące".
"Potępiając jeden z godziwych sposobów przyjmowania Komunii świętej, wprowadza się nieład i podział w rodzinie Kościoła"
- pisze bp Bałabuch.
Hierarcha dodał, że twierdzenie, że "Komunia święta na rękę jest sama z siebie profanacją" stanowiło by zarzut akceptacji profanacji przez Stolicę Apostolską.
"Przypominamy także wszystkim szafarzom Komunii, zwyczajnym i nadzwyczajnym, że są oni zobowiązani do przestrzegania prawa liturgicznego, które stanowi, że kiedy nie ma niebezpieczeństwa profanacji, nie można ani zmuszać, ani zabraniać Komunii w jednej czy drugiej formie (por. Redempt. Sacr. nr 12). Szafarze nie mogą twierdzić, że samo udzielenie Komunii na rękę stanowi niebezpieczeństwo profanacji, jeśli wierny z wiarą i szacunkiem prosi o tę formę Komunii" - czytamy w stanowisku.