Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Ekspert ujawnia! Białoruska propaganda ma na celu stworzenie gruntu pod obecność wojsk rosyjskich

Służby specjalne "w cywilu" wśród migrantów na granicy, koordynacja ruchów cudzoziemców przez białoruskie służby bezpieczeństwa oraz budowanie - za pomocą propagandy - gruntu pod obecność wojsk rosyjskich na terytorium Łukaszenki - między innymi na te tematy Michał Rachoń rozmawiał z gośćmi dzisiejszego programu "Minęła20".

Na początku programu Michała Rachonia, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn został poproszony o opisanie bieżącej sytuacji na polsko-białoruskiej granicy.

"W tej chwili mamy do czynienia z sytuacją, w której grupy imigrantów, sprowadzone przez Białorusinów, rozlokowały się tuż przy polskiej granicy. Jest budowa pewnego koczowiska, które zakładamy, że będzie przez wiele dni funkcjonowało tuż przy linii granicy z Polską, po to, żeby destabilizować cały czas sytuację na pograniczu, po to, żeby próbować w odpowiednim czasie forsować naszą granicę" - wyjaśnił Żaryn.

"Zdecydowanie spodziewamy się coraz bardziej agresywnych prowokacji i działań na granicy. Mam nadzieję, że nie odbije się to w żaden sposób na mieszkańcach regionu, ale zagwarantować tego nie możemy" - mówił rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych.

Rachoń zapytał również o potwierdzenie informacji, które donoszą, że wśród grupy imigrantów znajdują się funkcjonariusze służb białoruskich,

"Nie jestem w stanie zaprzeczyć"

- odparł Żaryn. 

"Sposób działania strony białoruskiej, już od kilku tygodni, był taki, że w tych grupach imigrantów, które zdecydowały się na atak na polską granicę, były osoby, które podjudzały tłum (...). Wydaje się, że taką rolę mogą pełnić funkcjonariusze służb białoruskich i to wpisywałoby się w sytuację, którą obserwujemy od kilku tygodni" - dodał.

Koordynacja działań przez służby specjalne

W dalszej części programu gośćmi Kamil Basaj, szef fundacji byli INFO OPS Polska oraz Michał Marek, ekspert w analizie treści dezinformacji płynących ze wschodu. Tematem, od którego Rachoń zaczął rozmowę, był wątek humanitarny w wojnie hybrydowej. Jak zauważył prowadzący, w porównaniu do hybrydowych operacji od 2008 roku, wspomniany wątek jest najbardziej eksponowany podczas obecnej sytuacji w Polsce.

"Migracja, ruch ludzi zawsze był wykorzystywany jako broń demograficzna, natomiast to z czym mamy obecnie do czynienia, co też nie jest zjawiskiem nowym, to w dużej mierze posługiwanie się empatią, próbą posługiwania się kobietami, dziećmi, które niejednokrotnie, w przypadku kolumn migracyjnych, umieszcza się na froncie, w taki sposób, aby to one jako pierwsze miały styczność ze służbami dozorującymi linię granicy, w celu wywołania określonych emocji, które następnie są eksploatowane w mediach i stanową kolejna fazę tej operacji, która w każdym działaniu kinetycznym, które ma miejsce w terenie, zawiera również element psychologiczny i informacyjny, bo każde zdarzenie wywołuje efekt." 

- wyjaśnił szef fundacji INFO OPS Polska.

Jak zaznaczył Kamil Basaj, patrząc na sposób działań, a właściwie ruchów migrantów, ewidentnie widać, że za operacją stoją służby. Gość programu zaznaczył, że oprócz służb specjalnych, białoruskiego KGB, widać działania białoruskiego specnazu, jednostki specjalnej białoruskich pograniczników i służby bezpieczeństwa Białorusi.

"Ta operacja wymaga koordynacji, planowania, logistyki, dozoru osób, które są już w terenie oraz zarządzania tą presją, która jest wykonywana na linię granicy. To nie przypadkowe miejsca są wybierane, tylko miejsca, które są wcześniej rozpoznawane. Podobnie jest z działaniem polskich służb po polskiej stronie."

- zaznaczył Basaj.

Trzy cele propagandy

Kreowanie Polski na kraj odpowiedzialny za cały kryzys i odpowiedzialny za cierpienia tych ludzi, możliwość użycia przez nasz kraj wojska, a właściwie czołgów, przeciwko migrantom oraz informowanie, że cudzoziemcy przekroczyli już polsko-białoruską granicę - tak, zdaniem Michała Marka, można podsumować główne treści propagandy przekazywanej Białorusinom przez reżim Łukaszenki. Jak twierdzi gość dzisiejszego programu Minęła 20, niepodważalnym jest już fakt współpracy Białorusi z Rosją. W opinii eksperta głoszona propaganda ma na celu osiągnięcie trzech konkretnych celów.

Jak mówił Michał Marek, Białorusini kolejno otrzymywali informacje, najpierw o tym, że imigranci opuszczają Białoruś i trafiają do Polski, co było przekazywane, aby uspokoić społeczeństwo. 

Następnie podawano, że strona Polska wywołuje prowokacje na granicy, ściąga wojsko na granicę i że polska armia stanowi bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa integralności Białorusi i Rosji

"Tego rodzaju działania mają zagwarantować grunt do tego, żeby zostały wprowadzone wojska rosyjskie"

- zaznacza ekspert. 

Ostatnim celem, zdaniem Michała Marka, jest zmuszenie Polski i UE do dialogu z Mińskiem i Federacją Rosyjską "czyli klasyczne naciski na Polskę".

Źródło: tvpinfo, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej