Jak podaje portal Suspilne, powołując się na informacje zastępcy dyrektora ukraińskich kolei Ukrzaliznycia, rankiem w niedzielę rosyjski dron uderzył w pociąg relacji Kijów-Warszawa.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil, a następnie kliknij „Obserwuj w Google”
Pocisk trafił w lokomotywę. Do ataku doszło ok. 2 kilometry od granicy z Polską, w pobliżu przejścia granicznego Jagodzin-Dorohusk.
Według Suspilne, załoga pociągu została ostrzeżona przez grupę monitorującą aktywność rosyjskich pocisków powietrznych. Dzięki temu uniknięto ofiar.
Ukrzaliznycia podała również na Telegramie komunikat dotyczący dzisiejszego ataku.
"Już drugi dzień z rzędu wróg atakuje kolej. Dziś na Wołyniu, dwa kilometry od granicy z Polską, wróg zaatakował lokomotywę pociągu pasażerskiego" - przekazano.
Aktualizacja. Zaatakowany pociąg podróżował z Kijowa do Warszawy. Według oficjalnych komunikatów nikomu nic się nie stało.
— Monitor Konfliktów (@Monitor807) September 13, 2026
Około godziny prawdopodobnie doszło do kolejnego ataku na polsko-ukraińskie przejście graniczne w Jagodzinie. Tym razem celem ataku był dworzec kolejowy.… pic.twitter.com/SBc7ADecsF
Nad ranem w pobliżu drogowego przejścia granicznego Jagodzin-Dorohusk rosyjski dron uderzył w ciężarówkę na terenie stacji paliw. Pożar objął infrastrukturę stacji oraz kilka pojazdów.
Rzecznik Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej mjr Dariusz Sienicki poinformował PAP, że w związku z rosyjskimi atakami na Ukrainę, w nocy wstrzymane zostały odprawy graniczne na polsko-ukraińskich przejściach.
W mediach społecznościowych o ataku na Jagodzin napisał także szef ukraińskiego MSZ, Andrij Sybiha.
- To terroryzm Putina, który „puka” bezpośrednio do drzwi UE i NATO. Rosyjscy barbarzyńcy stoją u waszych bram, drodzy partnerzy - napisał Sybiha.
Uderzenie w pobliżu przejścia granicznego może wpisywać się w szereg podobnych ataków dokonywanych do sierpnia 2026 r. przez Rosją na południowych i południowo-zachodnich granicach Ukrainy - na przejściach z Rumunią oraz Mołdawią.