Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Tak chcą przejąć Trybunał Konstytucyjny? Prawnicze stowarzyszenie wskazuje „niebezpieczną metodę”

- Nie można jednego dnia mówić Polakom, że Trybunału nie ma, a następnego obsadzać w nim stanowiska - podkreśla stowarzyszenie Veritas Et Ius w Służbie Narodowi. Prawnicy w mediach społecznościowych odnieśli się do wypowiedzi przewodniczącego Krajowej Rady Sądownictwa sędziego Dariusza Zawistowskiego, która - ich zdaniem - wpisuje się w niebezpieczną narrację.

W piątek w Krajowej Radzie Sądownictwa odbyła się konferencja z okazji 40-lecia Trybunału Konstytucyjnego. Wzięli w niej udział członkowie Krajowej Rady Sądownictwa oraz m.in. byli prezesi TK: Andrzej Zoll, Marek Safjan, Jerzy Stępień, Bohdan Zdziennicki, a także sędziowie TK w stanie spoczynku - w tym Ewa Łętowska.

Podczas popołudniowego briefingu, podsumowującego konferencję, przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa sędzia Dariusz Zawistowski oznajmił, iż "KRS była gospodarzem dzisiejszej konferencji, która była bardzo ważna, ale miała trochę inny wymiar". 

"Mniej w niej chodziło o świętowanie, a raczej bardziej o refleksję i zastanowienie się nad tym, jak może i powinien funkcjonować Trybunał Konstytucyjny [...] Jesteśmy w punkcie takim, który wymaga dość radykalnych działań po to, żeby Trybunał Konstytucyjny mógł [...] realizować swoje zadania"

– powiedział.

"Trudno o większą hipokryzję"

Do wypowiedzi Zawistowskiego odniosło się stowarzyszenie prawnicze "Veritas Et Ius w Służbie Narodowi". - Trudno o większą hipokryzję. Słyszymy, że Trybunał Konstytucyjny „nie funkcjonuje”, że trzeba podejmować wobec niego „radykalne działania”, że obecny TK należy delegitymizować. Tylko na jakiej podstawie? - pytają przedstawiciele stowarzyszenia.

Prawnicy podkreślają, że "Trybunał istnieje, ma konstytucyjnie określone kompetencje, rozpoznaje sprawy i wydaje orzeczenia. Jeszcze w 2026 r. wydawał kolejne wyroki w sprawach konstytucyjnych". - Co więcej, ta sama większość parlamentarna, która przekonuje opinię publiczną, że TK właściwie nie funkcjonuje, sama wybiera do niego nowych sędziów i chce, aby ci sędziowie w nim orzekali. Jeszcze 4 września 2026 r. Sejm procedował wybór kolejnego sędziego Trybunału Konstytucyjnego - dodaje stowarzyszenie.

"Nie można jednego dnia mówić Polakom, że Trybunału nie ma, a następnego obsadzać w nim stanowiska"

– podkreślono we wpisie na X.

"Niebezpieczna metoda"

Zdaniem stowarzyszenia, ta narracja zaczyna wyglądać jak bardzo niebezpieczna metoda działania: najpierw zdyskredytować konstytucyjny organ, pozbawić go autorytetu i możliwości normalnego funkcjonowania, a następnie przejąć go personalnie i ogłosić, że został „naprawiony”. - Czyli dokładnie to, co w politycznym języku zostało już nazwane „odbiciem” Trybunału - zaznaczyli prawnicy.

Instytucji konstytucyjnych się nie „odbija”. Konstytucji się przestrzega. Państwo prawa nie polega na tym, że organ państwa staje się legalny dopiero wtedy, gdy zasiadają w nim „nasi”

– skwitowało Veritas Et Ius w Służbie Narodowi.

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polska