Wydarzenie pod hasłem „Suwereniści przeciwko globalizmowi i Partii Wojny” odbyło się 12 września 2026 roku. Głównym organizatorem była Fundacja Swobód Obywatelskich im. Andrzeja Leppera. Konferencja zgromadziła specyficzne grono uczestników reprezentujących skrajne środowiska. Wśród prelegentów i gości znaleźli się m.in. europoseł słowackiej partii SMER Luboš Blaha, lider Konfederacji Korony Polskiej Grzegorz Braun, a także Mateusz Piskorski – polityk oskarżony o szpiegostwo na rzecz rosyjskiego wywiadu.
W tym właśnie towarzystwie, podczas panelu "pokojowego" zatytułowanego „Czy istnieje przyszłość bez wojen?”, wystąpił Jarosław Bratkiewicz - jeden z antybohaterów serialu "Reset" Sławomira Cenckiewicza i Michała Rachonia oraz książki "Reset".
Tęsknota za latami 2008-2014
Jak wynika z relacji opublikowanej na łamach tygodnika „Myśl Polska”, wystąpienie byłego dyrektora politycznego polskiego MSZ było w dużej mierze pochwałą polityki prowadzonej wobec Kremla w czasach rządów koalicji PO-PSL. Bratkiewicz przekonywał, że w latach 2008-2014 stosunki na linii Warszawa-Moskwa były dobre i „istniało wtedy zaufanie”, a sama Rosja „deklarowała takie zaufanie wobec nas”.
Według relacji z panelu, Bratkiewicz ocenił, że wybuch wojny na Ukrainie był wynikiem „zaniedbania dialogu z Rosją”. Stwierdził również, że Polska w latach 2008-2014 mogła być przewodnikiem dla Rosji w Unii Europejskiej, jednak obecnie znaleźliśmy się na rozdrożu, ponieważ poszliśmy „za daleko w rusofobii”.
Swoje wystąpienie były dyplomata podsumował w zaskakujący sposób, odnosząc się do obecnych relacji z Moskwą:
„Z akwarium zrobiliśmy zupę rybną, ale czy z zupy rybnej uda się odtworzyć akwarium. To jest dzisiejsze zadanie!”.
Jak doszło do konfliktu rosyjsko-ukraińskiego, okazaliśmy się pariasami. Polska staje przed wyborem strategicznym: czy chcemy Rusi Kijowskiej jako depozytariusza niewyobrażalnego uwłaszczania przez oligarchię czy też Rusi Moskiewskiej. Rosja cały czas nas szanuje jako partnera - mówił Bratkiewicz.
Konsekwentny obrońca ustępstw wobec Kremla
Były urzędnik, który w 1980 roku z wyróżnieniem ukończył moskiewskie MGIMO (kuźnię kadr sowieckiej dyplomacji), od dłuższego czasu współpracuje z prorosyjską prasą, publikując m.in. na łamach „Myśli Polskiej”.
Już na początku bieżącego roku, występując w programie internetowym u boku Mateusza Piskorskiego, Bratkiewicz otwarcie bronił polityki resetu.
Mówił wówczas: „Ja za te grzechy nie żałuję, uważam, że to było przedsięwzięcie jak najbardziej potrzebne i do pewnego momentu udane”. Apelował również o „całkowity rozbrat z rusofobią, z taką zapiekłą antyrosyjskością”.
Pod parasolem Adama Michnika
Mimo jawnie prorosyjskich poglądów i obecnej współpracy ze środowiskiem Grzegorza Brauna, Jarosław Bratkiewicz przez lata cieszył się statusem autorytetu w środowiskach liberalnych, znajdując bezpieczną przystań na łamach „Gazety Wyborczej”. To właśnie tam w październiku 2023 roku opublikował agresywny esej, w którym dehumanizował wyborców prawicy, określając ich mianem „małpoludziej czeredy”, „rozjuszonych koczkodanów” oraz „treserów świń”.
Zażyłość obu panów sięga lat 80. i 90. Jeszcze w 2025 roku nakładem wydawnictwa Universitas ukazała się książka Bratkiewicza zatytułowana „Wojny domowe. Dwie i pół”, wydana pod szyldem „Poleca Adam Michnik”.
Zobaczcie @michalrachon i @GWierzcholowski jak antybohater serialu i książki #Reset a przede wszystkim pomysłodawca polityki resetu Sikorskiego (i jego zaufany przyjaciel) tłumaczy reset Tuska z Rosją z lat 2008-2014.
— Sławomir Cenckiewicz (@Cenckiewicz) September 13, 2026
Najważniejsze jest zdanie o tej idei polityki prorosyjskiej:…