Wczoraj pisaliśmy o tym, że jego koleżanka z partii - Joanna Mucha - otwarcie wystąpiła przeciwko szefowi Platformy Grzegorzowi Schetynie.
- W każdej partii jest tak, że część osób jest zadowolona z przywództwa, a część nie. Ja jestem wśród tej grupy osób, która uważa, że szczególnie w partiach opozycyjnych przywództwo powinno przejąć młodsze pokolenie. Jestem o tym głęboko przekonana. To ten czas, ten moment, w którym młodsze pokolenie powinno wziąć na swoje barki odpowiedzialność za partię - stwierdziła Joanna Mucha.
Czytaj też: Mucha wypowiada posłuszeństwo Schetynie? „Przywództwo powinno przejąć młodsze pokolenie”
W podobną retorykę (choć nieco tonując konforntacyjny styl koleżanki) uderzył dziś Borys Budka, minister sprawiedliwości w rządzie Ewy Kopacz.
- powiedział poseł PO w audycji „Polityka w samo południe”.Ja jestem zawsze za grą zespołową. Ja bardzo cenię Joannę Muchę, to osoba bardzo pracowita, która z nami pracuje w PO, by Polacy znowu nam zaufali. Ale np. gabinet cieni który zaproponował Schetyna składa się z osób doświadczonych, z olbrzymią wiedzą, a z drugiej strony z młodych parlamentarzystów. W PO pokazujemy, że potrafimy grać zespołowo. Nitras, Tomczyk, Brejza – długo by wymieniać, nie chcę nikogo pomijać, ale to są osoby, które mają w PESEL 7 lub 8 na przodzie. A z drugiej strony są doświadczeni politycy. Ja jestem przekonany, że PO w taki ewolucyjny sposób przejdzie do tego, by młodsze pokolenie przejęło władzę w partii. Ale w taki sposób jak teraz – współdziałając z doświadczonymi politykami
Czy Grzegorz Schetyna powinien zacząć się bać?