Gorąco jest podczas ostatniego przed poselskimi wakacjami posiedzenia Sejmu. Oczywiście nie chodzi o temperaturę, a zachowanie polityków opozycji, którzy wywoływania awantury, pokrzykują, a nawet grożą przedstawicielom partii rządzącej.
CZYTAJ WIĘCEJ: Emocje w Sejmie. Pogróżki w wykonaniu Nowoczesnej. „To są groźby karalne”
Niestety, wszystko wskazuje na to, że Platforma Obywatelska sprowadziła swoją rolę do wszczynania politycznych burd. Politycy tej partii już zapowiedzieli kolejną. Chodzi o dzisiejsze wydarzenia związane z głosowaniami nad poprawkami do ustawy o TK.
- podaje tvp.info.
"Doszło podczas nich do kłótni miedzy politykami opozycji i partii rządzącej. Marszałek Sejmu zarządził wówczas, że nie będzie przyjmować wniosków formalnych i przeszedł do głosowań"
Z tej okazji skorzystał Grzegorz Schetyna, który próbując chyba ratować Platformę przed rozpadem, stwierdził, że jego partia domaga się... odwołania marszałka Sejmu.
- ogłosił lider partii, który ostatnio wyrzuca z niej ludzi, gdy ci nie zgadzają się z jego wizją.
– Każdy poseł ma takie samo prawo, by reprezentować wyborców. To prawo jest odbierane przez marszałka Marka Kuchcińskiego. Składamy wniosek o jego odwołanie
Dzisiaj popołudniu posiedzenie zarządu Platformy. Schetyna niech martwi się, czy nie padnie wniosek o jego odwołanie.