- Julian Kornhauser (rocznik 1946) debiutował pod koniec lat 60-tych ubiegłego wieku - przypomina prof. Andrzej Zawada, przewodniczący jury Silesiusa. - Był członkiem grupy poetyckiej Teraz wraz z Adamem Zagajewskim, Stanisławem Stabro, Jerzym Kornholdem i Jerzym Piątkowskim. Kornhauser debiutował tomem „Nastanie święto i dla leniuchów”, kolejne jego tomy też nosiły pełne znaczeń tytuły „W fabrykach udajemy smutnych rewolucjonistów, „Zjadacze kartofli”, „Stan wyjątkowy”. Miały one swój wydźwięk w kontekście ówczesnej rzeczywistości - dodaje prof. Zawada.
- podkreśla przewodniczący jury. .Kornhauser to poeta wyjątkowy, jego twórczość jest swoista, eksponuje elementy poetyki nadrealistycznej jednocześnie ewoluując w stronę prostoty i oszczędności. W swoich wierszach oferuje bardzo lapidarne obrazki, ale o wielu znaczeniach. W ubiegłym roku wyszedł duży wybór jego wierszy i mogliśmy wreszcie zobaczyć jego twórczość w całości, dostrzec jak ze sobą dialogują poszczególne tomy
- dodaje Justyna Sobolewska, jurorka Silesiusa.Julian Kornhauser był nieobecny przez lata, nie był wydawany. Ta zapomniana poezja wróciła, mamy jej renesans
Laureat tegorocznego Silesiusa to poeta, prozaik, krytyk literacki, eseista, autor książek dla dzieci, znawca i tłumacz literatury serbskiej i chorwackiej, a także współtwórca grupy literackiej „Teraz”, profesor nauk humanistycznych, nauczyciel akademicki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jest jednym z najbardziej znanych przedstawicieli poetyckiej Nowej Fali z lat 70-tych XX wieku.
W 1975 roku był sygnatariuszem tzw. Listu 59 - protestu przeciw zmianom w konstytucji PRL, mówiących m.in. o kierowniczej roli PZPR i wieczystego sojuszu z ZSRS. Z tego powodu był szykanowany. Po ogłoszeniu stanu wojennego był internowany.
Prywatnie Julian Kornhauser jest ojcem Agaty Kornhauser-Dudy, małżonki prezydenta RP.
Nagrodę Poetycką Silesius ufundowało miasto Wrocław. Wynosi ona za całokształt twórczości – 100 tys. zł, za książkę roku – 50 tys. zł, a za debiut roku – 20 tys. zł.