Andrzej Duda gościł w Wielkiej Brytanii. Wziął udział w uroczystościach z okazji 75. rocznicy bitwy o Anglię. Znalazł również czas na rozmowy z Polonią. Do spotkania doszło w ambasadzie RP.
Emigranci w Anglii odpowiadają Kopacz. "Prezydent powiedział to, co myślą Polacy"
- mówił w Londynie do Polonii Andrzej Duda. Informowaliśmy wczoraj na łamach Niezalezna.pl, że dochodzi do manipulowania wypowiedziami prezydenta.Chciałbym, żebyście Państwo mogli do Polski wrócić, jestem przekonany, że wielu z Państwa myśli o tym cały czas, marzy o tym. Ale powiedziałem, że nie śmiem apelować o powrót, ponieważ nie wyjechaliście, dlatego że chcieliście opuścić swoją ojczyznę. Wyjechaliście dlatego, że nie mieliście w naszym kraju, w Polsce, warunków do tego, żeby się rozwijać, żeby znaleźć pracę
Do słów prezydenta odniósł się redaktor naczelny „Gazety Polskiej” i prezes Telewizji Republika.
– zauważył Tomasz Sakiewicz.Prezydent powiedział w Londynie to, co widzi każdy żyjący w tym kraju. Pani premier Ewie Kopacz i kilkuset działaczom PO sytuacja przez ostatnie 8 lat na pewno się poprawiła, więc kiedy patrzą na swoje samochody nie rozumieją tego, co mówi prezydent
Prezydent Duda i premier Cameron o uchodźcach i bezpieczeństwie. Bez tłumacza!
Redaktor naczelny „GP” uważa, że PO stratuje Polskę jak federację wsi, z których żadna nie wie co dzieje się w drugiej. Dodał, że krytyka słów Andrzeja Dudy byłaby zrozumiana, gdyby prezydent mówił do dziennikarzy niemieckich czy francuskich.
- powiedział publicysta.Ale on mówił do Polaków, którzy chcą wiedzieć czy mogą już pakować walizki i wrócić do kraju. On, jako ich prezydent odpowiedzialny za ich los powiedział, że cieszy się, że chcą wrócić, ale chce żeby wiedzieli, że sytuacja w kraju się nie zmieniła. Jeśli obywatel chce wiedzieć czy jest epidemia grypy, to prezydent ma powiedzieć, że nie ma?
Prezes TV Republika odniósł się do szumu, jaki zrobiły w kręgach polityków partii rządzącej słowa Andrzeja Dudy. Zaznaczył, że prezydent nie odkrył ameryki, ponieważ mówił to, co każdy żyjący w Polsce widzi. Dodał, że w dobie przekazu internetowego nie ma znaczenia, gdzie się mówi, czy w kraju czy za jego granicami, ale do kogo się mówi.