Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

​Przeciął kable - odciął wojsko, policję i sąd

Mieszkaniec Opola na własnej posesji natknął się na betonową studzienkę z kablami. Próbował drogą oficjalną ustalić właścicieli kabli – bezskutecznie.

Autor:

Mieszkaniec Opola na własnej posesji natknął się na betonową studzienkę z kablami. Próbował drogą oficjalną ustalić właścicieli kabli – bezskutecznie. Gdy ostatecznie przeciął kable, okazało się odciął łączność policji, wojsku i sądowi rejonowemu.

Jak informuje TVN24 po dwóch godzinach od przecięcia kabli u mężczyzny pojawiła się policja zarzucając mu... sabotaż.

Wszystko zaczęło się od tego, że mieszkaniec Opola kupił ponad rok temu działkę od Wojskowej Agencji Mieszkaniowej i wyremontował znajdujący się tam budynek. Gdy natknął się na studzienkę z kablami, postanowił dowiedzieć się, kto jest ich właścicielem.

Skontaktowałem się z poprzednim właścicielem, czyli Wojskową Agencją Mieszkaniową, aby dowiedzieć się, co to właściwie jest i do kogo należy. To ważne, bo nad studzienką miała przebiegać droga dojazdowa. Bałem się, że ciężki samochód może się nad nią zarwać – tłumaczy w rozmowie z portalem tvn24.pl nowy właściciel działki.

Okazuje się, że dopiero po czterech miesiącach mężczyzna otrzymał pismo, z informacją, że przewody nie są własnością wojska. W związku z tym, zdecydował się na ich przecięcie uznając, że kable biegną przez jego działkę nielegalnie. Po przecięciu kabli łączność straciła policja, wojsko i sąd rejonowy. 

Ten mężczyzna wiedział, co robi, nie mógł nagle po roku znaleźć studzienki, chyba wiedział, że kupuje teren wojskowy - stwierdza w rozmowie z TVN24 mjr Arkady Smoliński z Wojskowej Komendy Uzupełnień w Opolu.

Policja wszczęła już postępowanie ws. wyjaśnienia okoliczności pozostawienia „strategicznej” studzienki na kupionej przez mężczyznę działce bada teraz policja.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl,tvn24.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej