Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Krótka ławka Platformy czy zwykły bałagan? Ewie Kopacz „zawieruszył się” wiceminister

Kilka dni temu rezygnacje w rządzie Ewy Kopacz złożyło trzech ministrów i t

Autor:

Kilka dni temu rezygnacje w rządzie Ewy Kopacz złożyło trzech ministrów i trzech wiceministrów. Wszystkie zostały przyjęte. W poniedziałek premier podała nazwiska ich następców. Jednak nie wszystkich – na liście zabrakło następcy Rafała Baniaka, wiceministra skarbu państwa. Czy to efekt krótkiej ławki w szeregach ludzi PO, czy może przeoczenie?

Wśród zdymisjonowanych w ubiegłym tygodniu ministrów oraz wiceministrów znalazł się m.in. Rafał Baniak, który od 2011 roku był podsekretarzem stanu w Ministerstwie Skarbu Państwa.

Nowym szefem tego resortu został Andrzej Czerwiński, jednak wśród nowych osób w rządzie Ewa Kopacz nie wymieniła następcy Baniaka. Próżno też szukać nazwiska nowego wiceministra w informacji o zmianach w rządzie opublikowanej na stronie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

O nowych nominacjach mówił portalowi niezalezna.pl dr Wojciech Jabłoński. Specjalista od wizerunku politycznego zwrócił m.in. uwagę na to, że w szeregach rządu znalazły się osoby „zupełnie niewyrobione medialnie”. – To wynika z tego, że jest krótka personalna ławka w PO i nie ma już nikogo, kto zgodziłby się po prostu uczestniczyć w politycznym pogrzebie tej partii – podkreślał Jabłoński.

Być może rzeczywiście wśród ludzi Platformy Obywatelskiej zabrakło osoby, która zechciałaby zastąpić Baniaka, czy też nadawała się na jego następcę. Nie można jednak wykluczyć, że w nerwowej atmosferze łatania swojego rządu Kopacz zapomniała, że jest jeszcze jedno stanowisko do obsadzenia. Choć akurat w tę druga wersję trudno uwierzyć, bo w czym jak w czym, ale w obsadzaniu stanowisk swoimi ludźmi PO jest wyjątkowo sprawna. Może właśnie trwają gorączkowe poszukiwania nowego wiceministra i niebawem poznamy jego nazwisko?

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej