Jak pisaliśmy na łamach portalu niezalezna.pl, Telewizja Publiczna zawiesiła program Jana Pospieszalskiego. Za co dokładnie? Nie wiadomo.
„Autor programu naruszył zasady współpracy z Telewizją Polską i naruszając zasady rzetelnego dziennikarstwa wykorzystał audycję do ataku na Bronisława Komorowskiego” - oświadczył na antenie TVP w trakcie „Wiadomości” Piotr Kraśko, tłumacząc decyzję stacji.
- Cisza wyborcza ustawowo zaczyna się w sobotę, ale decyzją TVP dla naszego programu zaczyna się ona już w czwartek – komentował w rozmowie z portalem niezalezna.pl Pospieszalski.
CZYTAJ WIĘCEJ: Panika władzy. Program Pospieszalskiego w TVP zdjęty 5 dni przed wyborami
Najbliższy program "Bliżej" jak zawsze miał się odbyć w czwartek. Planowane było zaproszenie Pawła Kukiza. Program jednak się nie odbędzie. Widzowie TVP, po tym jak Kraśko odczytał przeprosiny za kłamstwa Tomasza Lisa nt. Kingi Dudy, dowiedzieli się, że w ostatnim tygodniu kampanii, Pospieszalski programu mieć nie będzie
- Władze TVP zdejmując nam program z anteny i przepraszając za poprzedni odcinek wyświadczyły chyba kandydatowi Bronisławowi Komorowskiemu niedźwiedzią przysługę. Otóż wskazały, że są nie tylko obszary w biografii kandydata o których nie wolno mówić, o które nie wolno pytać, ale pokazały, że istnieją jakieś dziwne, niebezpieczne relacje moim zdaniem pomiędzy sztabem Bronisława Komorowskiego a władzami TVP – tłumaczy w opublikowanym w internecie filmie Jan Pospieszalski.
ZOBACZ FILM:
