- Pan, panie redaktorze pamięta, co mówił pan prezydent Komorowski 3 maja? Że ci, którzy chcą zmieniać konstytucję to polityczni frustraci. Teraz, dzień po przegranych wyborach, co powiedział? Że chce zmienić konstytucję, że chce referendum. A co powiedzieli konstytucjonaliści? Czy to jest przewidywalny prezydent? Pan Bronisław, pan prezydent Komorowski, jest w stanie po przegranych wyborach powiedzieć wszystko i obiecać wszystko wszystkim. Ja bym traktował te obietnice po przegranych wyborach jako obietnice, które po prostu nie istnieją. To wszystko, co dzisiaj mówi Bronisław Komorowski tak naprawdę nie istnieje - on powie wszystko – mówił w Kontrwywiadzie RMF FM Marcin Mastalerek.
Rzecznik Prawa i Sprawiedliwości zwrócił również uwagę na skrajnie różne reakcje kandydatów w wyborach prezydenckich w związku z różnego rodzaju niewygodnymi pytaniami, które czasami padają podczas wyborczych wieców.
- Przypomnę tylko jedno - na wiece Andrzeja Dudy przychodzili zwolennicy kontrkandydatów. Wie pan, co wtedy Andrzej Duda robił? Na przykład w Tomaszowie Mazowieckim.
Podszedł do tych zwolenników innego kontrkandydata, przywitał się, zamienił kilka słów a potem ze sceny podziękował im, że przyszli. I to jest różnica - kiedy niewygodne pytanie dostaje Bronisław Komorowski, to zaraz jest lament jego sztabu, że to PiS-owcy. A Andrzej Duda wita się ze zwolennikami innych kontrkandydatów i mówi: cieszę się, że przyszliście. To jest duża różnica – mówił Mastalerek.