Jak wynika z ustaleń RMF FM Aeromobil – bo tak nazywa się słowacki wynalazek, nie miał najlepszego startu. Już podczas testowego lotu maszyna roztrzaskała się po zderzeniu z ziemią.
Gdy Aeromobil wzbił się w powietrze, z niewiadomych przyczyn nagle zaczął spadać. Kierowca-pilot uratował się z katastrofy dzięki użyciu spadochronu. Latający samochód spadł z wysokości ok. 300 metrów i rozbił się o ziemię. Specjalny spadochron uchronił jednak prototypową maszynę od kompletnego zniszczenia.
Zgodnie ze specyfikacją techniczną dostępną na stronie konstruktora wynalazku, Aeromobil ma osiągać w powietrzu nawet prędkość 200 km/h przy zasięgu ok 700 km. Przy standardowej jeździe po drogach latający samochód może rozwinąć prędkość maksymalnie do 160 km/h. Średnie spalanie wynosi ok 15 l/100km.